statystyki

Hodowcy świń w krzyżowym ogniu

autor: Marek Chądzyński, Patrycja Otto22.09.2020, 06:00; Aktualizacja: 22.09.2020, 09:38
Zaburzenia na rynku uderzają i w hodowców, i w przetwórców

fot. industryviews/Shutterstock

Zaburzenia na rynku uderzają i w hodowców, i w przetwórców fot. industryviews/Shutterstockźródło: DGP

Nie dość, że rząd chce zakazać w kraju uboju rytualnego na cele eksportowe, to w Niemczech rozprzestrzenia się epidemia ASF. Ta ostatnia budzi nawet więcej obaw.

Polscy hodowcy trzody chlewnej bardzo obawiają się skutków epidemii za Odrą, ponieważ oba rynki są ściśle ze sobą powiązane. – Do tego kraju idzie 13 proc. naszego eksportu. Zamknięcie się Chin na wieprzowinę od naszych zachodnich sąsiadów oznacza, że produkowany tam surowiec pozostanie w kraju – mówi Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Producentów Trzody Chlewnej POLPIG. To oczywiście zmniejszy popyt na dostawy z Polski. Co więcej, Niemcy nie będą w stanie wchłonąć całości nadwyżki, trafi więc ona do innych krajów, w tym do Polski, a to oznacza spadek cen na naszym rynku. – Szacujemy, że obniżą się nawet o 30 proc., jeśli sytuacja się nie unormuje – wyjaśnia Aleksander Dargiewicz.

Jest na to nadzieja, ponieważ Niemcy walczą o wprowadzenie regionalizacji, by Chiny nie blokowały dostaw z całego kraju, w którym panuje epidemia, a tylko z regionu, gdzie wystąpiło ognisko ASF. Jeśli sąsiadom to się nie uda, zdaniem branży kolejne podmioty wypadną z naszego rynku. Dziś ich liczbę szacuje się na niecałe 120 tys., podczas gdy w złotych czasach dla sektora działało ich około 400 tys., czyniąc produkcję trzody chlewnej najważniejszą gałęzią polskiego rolnictwa. Jeszcze w 2000 r. stanowiła ona 37,6 proc. towarowej produkcji zwierzęcej i 23,5 proc. towarowej produkcji rolniczej. Od kilku lat sektor jest pogrążony w kryzysie, do czego przyczyniają się kolejne epidemie i związane z tym zawirowania na rynku światowym.

Na ASF zdaniem ekspertów ucierpią przede wszystkim mali gracze. Ok. 40 proc. z nich to gospodarstwa hodujące do 10 świń. I trudno je nazwać wielkotowarowymi. – Przyjmując, że wielkotowarowym gospodarstwem jest takie, które hoduje powyżej 50 sztuk, to takich w skali całego kraju jest 33,6 tys. – mówi Mariusz Dziwulski, ekonomista PKO Banku Polskiego.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane