Pakiet ustaw nazwanych tarczą antykryzysową już obowiązuje. Na nowe regulacje biznes czekał z wyjątkową niecierpliwością. Teraz liczy, że po szybkim zastosowaniu przyjęte rozwiązania będą realnym wsparciem dla firm, których sytuacja pogarsza się z każdym dniem w związku z epidemią COVID-19. Na pierwszy rzut oka zapisy zawarte w tarczy nie wyglądają najgorzej: możliwość skorzystania z dofinansowania, pożyczek, gwarancji, ulg i prolongaty terminów. Ale po szczegółowej analizie pojawiają się problemy i wątpliwości. Oczywiście trudno oczekiwać wysokiej jakości legislacji, gdy prawo jest tworzone pod presją czasu. Niemniej jednak towarzysząca nowym regulacjom liczba uchybień, a nawet ewidentnych błędów, rozmiar niepotrzebnej biurokracji czy wreszcie rozległość pól do różnorodnych interpretacji muszą niepokoić.

Pożyczka do 5 tys. zł na finansowanie bieżącej działalności dla mikrofirm

1. Zatrudniam pięciu pracowników, mam obroty na poziomie 1 mln zł rocznie i prowadzę działalność od trzech lat – czy dostanę mikropożyczkę od państwa?

Tak. W celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 przedsiębiorca może uzyskać od starosty jednorazową pożyczkę ze środków Funduszu Pracy na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. O udzielenie jej może ubiegać się przedsiębiorca, który spełni dwa kryteria:

– jest mikroprzedsiębiorcą w rozumieniu prawa przedsiębiorców (średniorocznie zatrudnia mniej niż 10 pracowników i roczny obrót nie przekroczył 2 mln euro);

– prowadził działalność gospodarczą przed 1 marca 2020 r. ©℗ [MP]

2. Zatrudniam obecnie dziewięciu pracowników na pełny etat, bo na początku marca jednego zwolniłem. Czy ja również będę mógł uzyskać pożyczkę?

W celu ustalenia, czy określony podmiot jest mikroprzedsiębiorcą, uwzględnia się średnioroczne zatrudnienie z dwóch ostatnich lat obrotowych. Jeżeli przynajmniej w jednym ze wspomnianych okresów przedsiębiorca średniorocznie zatrudniał mniej niż 10 pracowników, to może ubiegać się o pożyczkę. Liczy się to u przedsiębiorców z niewielkimi zmianami zatrudnienia w dużym uproszczeniu tak: sumujemy połowę pracowników na 1 stycznia i połowę pracowników na 31 stycznia, połowę pracowników na 1 lutego i połowę pracowników na 28/29 lutego i podobnie kolejne miesiące. Tak uzyskaną sumę dzielimy przez 12 i ten wynik to średnioroczne zatrudnienie pracowników. W tych wyliczeniach nie uwzględnia się jednak pracowników przebywających na: urlopach macierzyńskich, urlopach na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopach ojcowskich, urlopach rodzicielskich i urlopach wychowawczych, a także zatrudnionych w celu przygotowania zawodowego.©℗ [MP]

3. Prowadzę działalność krócej niż rok. Za jaki okres będą uwzględniane zatrudnienie i obroty w firmie?

W takim przypadku przewidywany obrót firmy, a także średnioroczne zatrudnienie, które są brane pod uwagę przy ustalaniu statusu mikroprzedsiębiorcy, określa się na podstawie danych za cały okres udokumentowany przez przedsiębiorcę. ©℗ [MP]

4. Od kiedy i gdzie mogę zgłosić się po pożyczkę?

Wniosek należy złożyć do powiatowego urzędu pracy właściwego ze względu na miejsce prowadzenia działalności. Wraz z wnioskiem przedsiębiorca będzie składał oświadczenie o stanie zatrudnienia na 29 lutego 2020 r. w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy. Przed uruchomieniem pożyczek dyrektorzy urzędów pracy będą zobowiązani każdorazowo zamieszczać ogłoszenia o naborze wniosków. Zalecane jest zatem bieżące śledzenie stron internetowych oraz kontakt z konkretnym urzędem. ©℗ [MP]

5. Jakie są podstawowe warunki umowy?

Pożyczka będzie udzielana do kwoty 5 tys. zł z oprocentowaniem stałym. Jego wysokość w skali roku wynosi 0,05 stopy redyskonta weksli przyjmowanych przez Narodowy Bank Polski, – obecnie wynosi 1,05 proc. Oprocentowanie pożyczki, w porównaniu z warunkami rynkowymi, jest zatem bardzo korzystne dla przedsiębiorców. Dodatkowo zachętą może być możliwość umorzenia zobowiązań wynikających z udzielonej pożyczki. ©℗ [MP]

6. W jakim terminie muszę oddać pożyczkę?

Zasadniczo pożyczka będzie podlegała spłacie na warunkach wskazanych w treści umowy, lecz maksymalnie w okresie 12 miesięcy. Początek spłacania pożyczki będzie dopiero po trzech miesiącach od jej udzielenia. Projekt również przewiduje, że rząd może w drodze rozporządzenia przedłużyć okres spłaty pożyczek, biorąc pod uwagę obecną sytuację wywołaną koronawirusem. ©℗ [MP]

7. Czy jest szansa, że nie będę musiał spłacać pożyczki?

Należności z tytułu udzielonej pożyczki wraz z odsetkami będą mogły zostać umorzone na wniosek mikroprzedsiębiorcy. Ale tylko wówczas, jeśli przez okres trzech miesięcy od dnia jej udzielenia nie zmniejszył on stanu zatrudnienia w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy w stosunku do stanu zatrudnienia na 29 lutego 2020 r. Wraz z wnioskiem przedsiębiorca będzie zobowiązany do przedłożenia oświadczenia o niezmniejszeniu stanu zatrudnienia. ©℗ [MP]

8. Co będzie, jeśli nie spełnię warunków i zwolnię pracowników? Czy wtedy będę musiał płacić podwyższone oprocentowanie?

Ustawa nie przewiduje żadnych sankcji w tym zakresie. Przedsiębiorca, który nie utrzyma stanu zatrudnienia na poziomie co najmniej odpowiadającym temu z 29 lutego 2020 r., będzie po prostu zobowiązany do spłaty udzielonej pożyczki wraz z odsetkami na tym samym poziomie oprocentowania. ©℗ [MP]

Gwarancje Banku Gospodarstwa Krajowego

9. Mam małą firmę. Chciałbym uzyskać gwarancję BGK dla kredytu. Czy mam szasnę? Jakie muszę przy tym spełnić warunki/wymogi? Jaką maksymalnie gwarancję de minimis daje BGK?

Tak, jest na to szansa, przewidziany w art. 15zzzd specustawy program gwarancji de minimis w banku BGK już działa. W praktyce bank oferuje tego typu gwarancje już od dłuższego czasu, a w związku z epidemią rozszerzono jedynie zakres pomocy, m.in. wzrósł udział procentowy gwarancji w kredycie i wydłużono okres kredytowania – z 24 do 39 miesięcy. Z gwarancji BGK mogą korzystać wszystkie firmy z sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw – niezależnie od swej wielkości. Obecnie maksymalna kwota gwarancji de minimis to 3,5 mln zł. Podkreślam jednak, że BGK obejmuje zabezpieczeniem maksymalnie 80 proc., czyli pełną kwotę gwarancji można wykorzystać, ubiegając się o kredyt w kwocie ok. 4,4 mln zł.

Pewnym ograniczeniem jest jednak charakter tych gwarancji. Stanowią one pomoc publiczną de minimis, a zatem wliczają się do łącznego maksymalnego limitu takiej pomocy dla jednego przedsiębiorcy – nie może ona łącznie przekroczyć równowartości. Pamiętać jednak należy, że do limitu wliczamy nie wartość gwarancji, a korzyść wynikającą z jej udzielenia, czyli równowartość obniżki marży banku. Najważniejszym warunkiem, jaki spełniać muszą przedsiębiorcy ubiegający się o gwarancję BGK, jest brak zaległości w US i ZUS na dzień 1 lutego 2020 r. Dodatkowe kryteria mogą jednak wynikać z polityki banków, z którymi współpracuje BGK. Wiele bowiem zależy od sposobu wdrożenia gwarancji do oferty banków, które nie stosują w tym zakresie jednolitych zasad. Dlatego szczegóły programu każdy przedsiębiorca powinien sprawdzić w swoim banku (nie wszystkie przystąpiły do programu). Zmiany będą obowiązywać do 31 grudnia 2020 r. z możliwością ich przedłużenia. ©℗ [MC]

10. Nasza spółka osiągnęła w ubiegłym roku stratę. Czy też ma szansę na uzyskanie gwarancji?

Zasady przewidziane w art. 15zzzd nowelizacji specustawy o koronawirusie nie wprowadzają dodatkowych ograniczeń w tym zakresie. Dlatego zastosowanie znajdują dotychczas obowiązujące zasady. Pamiętać należy, że program gwarancji nie służy restrukturyzacji przedsiębiorstw, lecz powstał z myślą o wspieraniu ich rozwoju. Dlatego gwarancje nie są wystawiane do kredytów udzielonych firmom korzystającym z pomocy na ratowanie lub restrukturyzację lub będących przedmiotem postępowania upadłościowego. Kluczowy wymóg w każdym przypadku stanowi posiadanie zdolności kredytowej, jednak już zasady jej oceny różnią się w zależności od banku. Z tego względu firmy notujące stratę w poprzednich latach mają utrudniony dostęp do gwarancji, choć ich uzyskanie nie jest całkowicie wykluczone. Również w tym przypadku wiele zależy od sposobu wdrożenia gwarancji do oferty banków i brak jest jednolitej praktyki. Dlatego szczegóły programu każdy przedsiębiorca powinien sprawdzić w swoim banku. ©℗ [MC]

11. Zalegam ze spłatą należności do ZUS? Czy będę mógł skorzystać z poręczeń i gwarancji?

Niestety, taka sytuacja w praktyce przekreśla szanse na uzyskanie kredytu i gwarancji. W większości banków, które udzielają kredytów z gwarancjami BGK, zaległości publicznoprawne oznaczają brak zdolności kredytowej. Istotne jest jednak, że obecnie – na mocy art. 31zo ust. 1 i 2 specustawy – możliwe jest uzyskanie zwolnienia ze składek na ZUS za pracowników (jeżeli firma zatrudnia mniej niż 10 osób) lub od własnej działalności (przedsiębiorcy jednoosobowi) za okres od 1 marca do 31 maja, co nie jest uznawane za powstanie zaległości. ©℗ [MC]

12. Czy za udzielenie gwarancji BGK zapłacę jakąś prowizję?

Nie, BGK tymczasowo zrezygnował z pobierania prowizji za udzielenie gwarancji, choć obowiązek taki nie wynika wprost z nowych przepisów. Podkreślić jednak należy, że polityka BGK nie przekłada się bezpośrednio na ofertę banków. Wiele banków już dostosowało swe oferty, jednak przed podjęciem decyzji o podpisaniu umowy przezorny przedsiębiorca powinien upewnić się, czy bank, z którym współpracuje, nie obciąży go prowizją. ©℗ [MC]

13. Jaki jest maksymalny okres kredytu obrotowego objętego gwarancją BGK?

Maksymalny okres kredytu, jaki może obejmować gwarancja de minimis z BGK, został wydłużony z 24 do 39 miesięcy. Okres ten nie musi być tożsamy z okresem kredytowania. Możliwe jest objęcie gwarancją BGK umów kredytowych, które są już w toku. Możliwe jest także objęcie gwarancją tylko części ogólnego okresu obowiązywania umowy kredytu. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, decydujące znaczenie ma polityka konkretnego banku. W praktyce zdecydowana większość gwarancji do umów udzielana jest na okres zbieżny z okresem kredytowania lub nieznacznie krótszy. ©℗ [MC]

Dofinansowanie z FGŚP

14. Osoby u mnie zatrudnione nie wykonują obecnie pracy. Czy taki przestój jest jednoznaczny z przestojem ekonomicznym na podstawie specustawy o koronawirusie?

Nie. Przestój wprowadzony na podstawie kodeksu pracy nie jest przestojem ekonomicznym, o którym mówi specustawa. Są to dwa odmienne rozwiązania. Wprowadzenie przestoju ekonomicznego w rozumieniu specustawy o koronawirusie wymaga spełnienia przez pracodawcę wielu warunków, m.in. musi wystąpić określony spadek obrotów gospodarczych na skutek COVID-19 (patrz niżej). Co istotne, taki przestój może być wprowadzony jedynie w drodze porozumienia ze stroną społeczną. Z kolei przestój na podstawie kodeksu pracy jest wprowadzany jednostronną decyzją pracodawcy. Nie wymaga również spadku obrotów.

Inny jest też cel wprowadzenia przestoju ekonomicznego. Jest to jedna z podstaw do otrzymania przez pracodawcę dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych do wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym. Aby takie dofinansowanie otrzymać, musi jednak spełnić dalsze warunki, których szczegóły uzgadnia na mocy porozumienia ze stroną społeczną (patrz niżej). Z takiego dofinansowania nie może natomiast skorzystać pracodawca, który wprowadził przestój na podstawie kodeksu pracy. Oznacza to również, że na pracowników objętych przestojem przed 1 kwietnia (wejściem w życie specustawy) pracodawcy nie otrzymają żadnego dofinansowania. [ŁK]

15. Chcę obniżyć wymiar czasu pracy na podstawie specustawy o koronawirusie. Czy poza zmniejszeniem godzin pracy pracowników powinienem dokonać tego również w odniesieniu do zleceniobiorców? I czy mogę w związku z tym obniżyć wynagrodzenia?

Obniżenie wymiaru czasu pracy to druga, obok przestoju ekonomicznego, podstawa do ubiegania się o dofinansowanie wynagrodzenia pracowników z FGŚP. Takie obniżenie wymiaru może – choć nie musi – objąć pracowników, jak również osoby zatrudnione na umowach-zleceniach czy o świadczenie usług (z wyjątkiem osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą). Aczkolwiek objęcie tym rozwiązaniem osób na umowach cywilnoprawnych jest mocno wątpliwe, gdyż w przypadku zleceniobiorców czy usługobiorców trudno jest mówić o wymiarze czasu pracy (etacie). Jest to instytucja właściwa dla stosunku pracy.

W przypadku obniżenia wymiaru czasu pracy na podstawie specustawy o koronawirusie czas pracy pracownika ulega skróceniu o 20 proc. Przykładowo, jeżeli zatem pracownik był zatrudniony na pełen etat, to w przypadku objęcia go tym rozwiązaniem będzie zatrudniony na 0,8 etatu. Obniżony etat nie może być jednak niższy niż 0,5 etatu.

Z obniżeniem etatu wiąże się też obniżenie wynagrodzenia. Co prawda specustawa nie wskazuje na taki bezpośredni związek, lecz trudno uznać, że obniżenie wymiaru czasu pracy bez obniżenia wynagrodzenia zasługiwałoby na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników objętych takim rozwiązaniem. Takie działanie pracodawcy może być zatem kwestionowane przez wojewódzkie urzędy pracy, które obsługują kwestię dofinansowań. Podobnie jak w przypadku przestoju ekonomicznego, również obniżenie wymiaru czasu pracy wymaga porozumienia ze stroną społeczną. [ŁK]

16. Czy chcąc wprowadzić przestój ekonomiczny lub obniżenie wymiaru czasu pracy, muszę objąć tymi rozwiązaniami wszystkich pracowników?

Nie, nie ma takiego wymogu. Przestojem ekonomicznym czy obniżonym wymiarem czasu pracy mogą zostać objęci wszyscy pracownicy, wybrani pracownicy jednostek czy działów, a także poszczególni pracownicy. Decyzje w tym zakresie pracodawca podejmuje samodzielnie, kierując się jednak zasadami określonymi w porozumieniu zawartym ze stroną społeczną. Takie porozumienie powinno więc określać m.in. grupy zawodowe pracowników objętych danym rozwiązaniem. Nie powinno ono jednak wskazywać konkretnych osób, z imienia i nazwiska. Jakakolwiek zmiana w tym zakresie będzie zaś wymagała modyfikacji porozumienia, co może być trudne i/lub wymagać czasu.

Pracodawca powinien podejmować decyzje co do objęcia konkretnego pracownika danym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę dobro zakładu pracy. Możliwe są też oczywiście inne kryteria wyboru, zwłaszcza wtedy, gdy określonym rozwiązaniem ma zostać objęta tylko część pracowników. W szczególności mogą to być kompetencje, wykonywane zadania i ich przydatność w danym czasie, jakość wykonywanej pracy itp. Oczywiście pracodawca nie może stosować kryteriów dyskryminujących (np. ze względu na płeć – przestojem objęto wyłącznie kobiety).

Decyzja pracodawcy w każdym czasie może być zmieniona. Tylko w ten sposób pracodawca może zadbać o dobro zakładu pracy i reagować na zmieniającą się sytuację, w tym warunki prowadzenia działalności. [ŁK]

17. Czy aby skorzystać z przestoju ekonomicznego, trzeba obniżyć wynagrodzenia pracownikom?

Tak, taki przestój jest jednoznaczny z obniżeniem wynagrodzenia pracowników. Jednak nie wszystkich, ale tych objętych owym przestojem. [ŁK]

18. Zatrudniam kilku pracowników za wynagrodzeniem w wysokości ustawowej płacy minimalnej. Czy w związku z przestojem ekonomicznym mogę obniżyć również te pensje?

Nie. Co do zasady maksymalna wielkość obniżki to 50 proc., lecz obniżone wynagrodzenie jednocześnie nie może być niższe od minimalnego wynagrodzenia za pracę (przy pełnym etacie). [ŁK]

19. W marcu moja firma odnotowała znaczne obniżenie obrotów gospodarczych. Czy to wystarczy, aby uzyskać dofinansowanie?

Spadek obrotów gospodarczych to jeden z podstawowych warunków otrzymania dofinansowania. Nie jest to jednak warunek wystarczający. Z dofinansowania może bowiem skorzystać jedynie podmiot, który dodatkowo:

  • jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 ust. 1 albo 2 prawa przedsiębiorców, tj. jest osobą fizyczną, osobą prawną, jednostką organizacyjną niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą;
  • nie ma zadłużenia wobec ZUS i organów skarbowych do końca III kwartału 2019 r.;
  • nie zachodzą wobec niego przesłanki do upadłości;
  • i zatrudnia pracowników. [ŁK]

20. Zarządzam dwiema spółkami z o.o. W jednej nie ma związków zawodowych. Czy w tym przypadku mogę sam (jako pracodawca) wprowadzić przestój ekonomiczny? W drugiej działają trzy organizacje zakładowe. Czy porozumienie dotyczące przestoju lub obniżenia wymiaru czasu pracy powinienem zawrzeć z nimi wszystkimi?

Wprowadzenie przestoju ekonomicznego i obniżenie wymiaru czasu pracy wymaga zawarcia porozumienia ze stroną społeczną. Bez takiego porozumienia pracodawca nie ma jednostronnej możliwości wprowadzenia tych rozwiązań. W przypadku zakładów pracy objętych działaniem związków zawodowych, porozumienie podpisują związki. Jeśli jest ich więcej niż jeden – związki reprezentatywne zrzeszające co najmniej 5 proc. pracowników. W razie ich braku – inne związki reprezentatywne. Jeżeli jest jeden związek, to porozumienie zawiera ta organizacja.

Jeżeli u pracodawcy nie działają związki, to porozumienie podpisuje specjalna reprezentacja pracowników wybrana w tym celu. Co do zasady powinny być to dwie osoby. Pracodawca nie może wskazać tych osób – wybory powinny być oparte na swobodzie zgłaszania kandydatów i demokratycznym głosowaniu.

Oczywiście może okazać się, że przeprowadzenie takich wyborów w obecnej sytuacji jest niemożliwe albo utrudnione. Wtedy uprawnienie do zawarcia porozumienia mają przedstawiciele wybrani przez pracowników do innych celów związanych z prawem pracy. Co istotne, takiej roli nie mogą pełnić reprezentacji wybrani wyłącznie do celów związanych wyborem instytucji finansowej PPK – nie jest to bowiem cel związany z prawem pracy. [ŁK]

Więcej pytań i odpowiedzi do pobrania w ebooku