Ograniczenia w handlu obowiązują w Polsce od marca br. W 2018 r. są dwie niedziele handlowe w miesiącu – pierwsza i ostatnia.

Najczęściej zakupy w niedziele objęte zakazem handlu robią mieszkańcy wielkich i dużych miast (56% wskazań), najrzadziej mieszkańcy wsi (47%). Mieszkający w małych i średnich miastach podzieleni są po równo – połowa z nich w niedziele objęte zakazem handlu odwiedza sklepy, a połowa nie robi w tym czasie zakupów.

Ankietowani zostali także poproszeni o ocenę cen w sklepach prowadzących sprzedaż w niehandlowe niedziele. Mieli je porównać do cen obowiązujących w placówkach handlowych, w których robili zakupy w niedziele, ale przed wprowadzeniem ograniczeń w handlu. Aż 74% respondentów zauważyło, że ceny w sklepach nieobjętych zakazem handlu są wyższe – według 10% ceny są zdecydowanie wyższe, a zdaniem 64% raczej wyższe. 26% uważa z kolei, że ceny w sklepach otwartych w niehandlowe niedziele są niższe (24% wybrało odpowiedź raczej niższe, 2% zdecydowanie niższe).

Niemal wszyscy ankietowani – aż 95% – znają, choćby ze słyszenia, sprawę ograniczeń handlu w niedziele (5% sprawy nie zna) i niemal połowa pytanych (45%) ocenia je negatywnie. Odmiennego zdania jest 42% badanych, 13% wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Najbardziej krytyczni wobec ograniczeń są mieszkańcy miast – aż 55% mieszkających w wielkich i dużych miastach negatywnie ocenia przepisy dotyczące zakazu handlu (33% pozytywnych wskazań), podobnie uważają mieszkający w małych i średnich miastach (44% negatywnych opinii, 41% pozytywnych). Pozytywnie przepisy wprowadzające ograniczenia w handlu oceniają z kolei mieszkańcy wsi – 50% jest zadowolonych z wprowadzonych rozwiązań; odmienne zdanie ma 35% ankietowanych.

Przeciwnicy zakazu uważają, że ogranicza on wolność gospodarczą (38%), przyczynia się do powstawania dużych kolejek w sklepach (35%) oraz utrudnia im życie i ogranicza wolność osobistą (odpowiednio 34% i 32%). Zwolennicy zakazu handlu przede wszystkim cenią czas wolny, który dzięki przepisom zyskują dla siebie, rodziny oraz którym cieszą się osoby zatrudnione w handlu (55% wskazań).

Ankietowanych poproszono również o ocenę propozycji Solidarności, by zakaz handlu obowiązywał już od soboty od godz. 22 i kończył się w poniedziałek rano. Oznaczałoby to konieczność zamykania sklepów w soboty poprzedzające niehandlowe niedziele już o godz. 21, by pracownicy opuścili sklepy przed godz. 22. Aż 49% badanych jest przeciwko takiemu rozwiązaniu. 39% je popiera, 12% nie ma zdania w tej sprawie.

Przeciwko temu rozwiązaniu opowiada się znacznie więcej mieszkańców miast - niezależnie od ich wielkości - niż wsi. Przeciwni propozycji związków zawodowych jest aż 57% mieszkających w średnich i małych miastach (36% jest za) oraz 50% mieszkańców dużych i wielkich miast. Mieszkańcy wsi są w tej sprawie podzieleni niemal po równo - 44% opowiada się za taką propozycją, a 42%  przeciw.

Zgodnie z ustawą wprowadzającą zakaz handlu w niedziele, od 1 marca 2018 r. w każdym miesiącu są dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia niedziela miesiąca. Od 1 stycznia 2019 roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia, a od 1 stycznia 2020 roku będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

Dodatkowo wolne od zakazu są i będą po jego rozszerzeniu dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia i jedna przed Wielkanocą. W Wigilię Bożego Narodzenia oraz w sobotę bezpośrednio poprzedzającą Wielkanoc handel jest możliwy tylko do godz. 14.

Ustawa przewiduje 32 wyłączenia. Zakaz nie obowiązuje m.in. w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach benzynowych, w kwiaciarniach, sklepach z prasą i placówkach pocztowych oraz w sklepach, w których za ladą stoi właściciel. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

Badanie przeprowadzone na zlecenie ISBnews przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna zrealizowano 26-29 października br. na ogólnopolskiej próbie osób powyżej 18 r.ż. (N=1055).