Lewestam: Świat martwi się o Europę. My możemy skoncentrować się na swoim zaścianku - jakiegoż to elitarnego pajaca zrobił z siebie Rafał Trzaskowski

autor: Karolina Lewestam22.07.2018, 17:00
Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowskiźródło: ShutterStock

Gdy świat się martwi o rozkład Europy, zastanawia się, jak też podzielili między siebie świat Trump z Putinem, i boi się, że globalne ocieplenie spowoduje światowy migracyjny krach, my możemy radośnie uniknąć tych niepokojów, koncentrując się na własnym zaścianku i naszych prowincjonalnych problemach i problemikach. Na przykład na tym, jakiegoż to elitarnego pajaca zrobił z siebie rzekomo kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski, publikując na Facebooku w rocznicę śmierci Bronisława Geremka wspominkowy post o czasach, gdy był studentem profesora.

W tej sprawie najciekawsza jest nie reakcja jego przeciwników, lecz zwolenników i zwolenników potencjalnych. Ludzi dobrze wykształconych z Wilanowa czy Mokotowa, zwolenników Unii Europejskiej i ogólnie rzecz biorąc zachodniego projektu liberalnego. To oni najbardziej się oburzyli, Trzaskowskiego na wyścigi wyśmiewali lub oskarżali o klasistowską zbrodnię na prostym ludzie. Zanim zastanowimy się, skąd ta reakcja, przypomnijmy pokrótce, o co chodzi – być może została gdzieś jakaś osoba, która nie śledzi polityczno-towarzyskich burz w internecie. Otóż kandydat Trzaskowski postanowił publicznie wspomnieć swoje zajęcia z Geremkiem w Kolegium Europejskim w Natolinie. Rany, facet studiował! I w twarz nam tym pluje. Jakby tego było mało, studiował, uwaga, po francusku. To ci dziad jeden, półżabojad bez widelca. Co więcej, niech go drzwi ścisną, Ananiasza jednego, dostał u Geremka najwyższą notę na roku i nie omieszkał się nam tym pochwalić. „Czułem się, jakbym zdawał egzamin życia u biblijnego patriarchy z obrazów Rembrandta” – pisze dalej Trzaskowski, tym samym przypominając maluczkim, że zna obrazy holenderskiego mistrza i wie, co to biblijny patriarcha. Za co dostał tę „notę”? Ano referował, niech zajrzę do ściągi, credo Edgara Morina z „Penser L’Europe”. A potem jeszcze chwali się, że w 2015 r. był w Paryżu, gdzie wręczał temuż Morinowi nagrodę na szczycie ministrów europejskich Trójkąta Weimarskiego. I dodaje: „…miałem nieodparte wrażenie, że z obrazów zawieszonych na ścianie pałacu przy Quai d’Orsay spogląda na mnie lekko rozbawiony profesor. A jednak warto było czytać Morina”. No jakże mu się to wszystko ładnie spięło narracyjnie na koniec; doprawdy o wiele za ładnie.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (5)

  • Bert(2018-07-22 18:47) Zgłoś naruszenie 91

    Trzaskowski- mały wspólnik wielkiej aferzystki.

    Odpowiedz
  • xxx(2018-07-22 17:32) Zgłoś naruszenie 48

    Taki tekst nie zdziwiłby mnie gdyby wygłosił go ktoś z PiSu bo oni słabo wykształceni są a znajomość jakiegokolwiek języka obcego jest dla nich niewyobrażalną fanaberią. Natomiast gdy to pisze poważna gazeta to jest to niezrozumiałe, populistyczne i niskie. Dzisiaj dziesiątki ludzi znają języki obce, niektórzy po kilka i biegle, sporo osób studiuje w języku obcym na polskich uczelniach. Kogo dziwi zdawanie egzaminu po francusku? Chyba tylko takiego kto wolał budkę z piwem zamiast książek. Dla Trzaskowskiego Geremek był mentorem, stąd jego emocjonalny stosunek do wykładowcy. Co w tym dziwnego. Wg chamów, po co stolicy prezydent wykształcony ze znajomością języków, uznawany za granicą , lepiej wybrać cwaniaczka po zaocznej szkole lansu i tańca towarzyskiego. Doskonale się wpisze w obecną rewolucyjną rzeczywistość.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PełOwcom już dziękujemy(2018-07-23 05:20) Zgłoś naruszenie 20

    Tyle lat, a Trzaskowski nie zauważył całego tego reprywatyzacyjnego dziadostwa. Dziwna sprawa. Albo taki "bystry", albo .....

    Odpowiedz
  • mee(2018-07-22 17:44) Zgłoś naruszenie 15

    Inne są wspomnienia ludzi uczących się, mających duże możliwości kształcenia, Kaczafiego, osoby niewykształconej, czy ludzi czarnej mafii. Jedno dla nich w kraju jest wspólne tj jednolita reakcja - bezinteresowna zawiść. Tym samym uczuciem darzone są kobiety - widział to kto aby za tą samą pracę płacić tyle samo babie co mądremu i silnemu Panu?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane