Na Wschodzie bez zmian: po wygranych, niedzielnych wyborach nowy stary prezydent będzie rządził Rosją do 2024 r. Jakie będą tego konsekwencje dla naszego wielkiego sąsiada i jakie wnioski powinien wyciągnąć z tego Zachód – zastanawiano się podczas debaty zorganizowanej przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej i Fundację Konrada Adenauera

Andrzej Godlewski: Jakie są najważniejsze wnioski płynące z wyborów w Rosji?

Adam Eberhardt: Przede wszystkim takie, że tam mobilizacja wyborcza służy jedynie do tego, żeby ludzie stawili się przy urnach – bo przecież nie chodzi o wybór. Cały system polityczny Rosji zbudowany jest na braku alternatywy, a wybory to teatr jednego aktora i – co ciekawe – aktor ten nawet nie czuł potrzeby inwestowania w plakaty wyborcze. Trzy dni przed plebiscytem chodziłem po Moskwie i nie widziałem ani jednego.