Eureko poinformowało wczoraj, że złożyło w polskim sądzie wniosek o ugodę w sprawie prywatyzacji PZU. Między Eureko i resortem skarbu trwa wieloletni konflikt, dotyczący realizacji umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999 r., m.in. w kwestii giełdowego debiutu i kupna kolejnego pakietu 21 proc. akcji ubezpieczyciela.

"W złożonym przez nas do sądu wniosku zawarliśmy informacje, że jesteśmy gotowi pójść na dwa bardzo poważne ustępstwa - zrzec się roszczeń o odszkodowanie, jakie Skarb Państwa będzie musiał wypłacić Eureko za niezrealizowane umów prywatyzacyjnych, a także zrezygnować z natychmiastowego przejęcia pakietu większościowego akcji PZU. To bardzo duży kompromis, który według nas czyni propozycję ugody bardzo atrakcyjną dla resortu skarbu" - powiedział Nastula.

"Jest to ostatni moment na polubowne rozwiązanie sporu wokół PZU"

"Uważamy, że jest to ostatni moment na polubowne rozwiązanie sporu wokół PZU. Przypuszczamy, że w ciągu roku zakończy się drugi etap postępowania arbitrażowego. Wtedy na ugodę będzie już za późno, a problem PZU nadal pozostanie nierozwiązany" - wyjaśnił prezes Eureko.

Nastula powiedział, że warunki zawarte w propozycji ugody mogą stanowić wyjście do rozmów pomiędzy Eureko i MSP.

"Jesteśmy jednak przekonani, że proponowane rozwiązanie jest dobre nie tylko dla obu stron konfliktu, ale również dla samego PZU, a także wszystkich pozostałych jego akcjonariuszy. Nie chcielibyśmy prowadzić z ministerstwem dialogu w sprawie PZU poprzez media. Jesteśmy gotowi do bezpośrednich rozmów, które doprecyzują warunki kompromisu" - powiedział prezes Eureko.

"Eureko zaproponowało MSP plan maksimum"

Eksperci, zgodnie twierdzą, że Eureko zaproponowało MSP "plan maksimum".

"Eureko sformułowało konkretną propozycję ugodową, otwarcia negocjacji z Ministerstwem Skarbu Państwa. Domyślam się, że to jest plan maksimum. Każdy kto siada do stołu negocjacyjnego z reguły wychodzi z propozycjami maksimum, licząc że z części z nich będzie musiał zrezygnować" - powiedział dziś Michał Kocur, partner w kancelarii Woźniak Kocur.

"Eureko pokazało, że ma chęć podjąć negocjacje oraz przedstawiło swoją ofertę. Jest ona o tyle ciekawa, że zdejmuje brzemię płacenia przez podatników odszkodowania dla Eureko" - dodał Kocur.

Podobnego zdania jest Grzegorz Kott, partner z kancelarii Wierzbowski Eversheds.

"W konflikcie Eureko ze Skarbem Państwa pojawia się szansa definitywnego zakończenia sporu bez konieczności ponoszenia przez polskiego podatnika ciężaru zapłaty olbrzymiego odszkodowania sięgającego 35,6 mld złotych" - powiedział dziś Kott.

"Wydaje się, że taką propozycję zakończenia sporu, której głównym elementem jest sprzedaż 21 proc. akcji PZU za cenę sprzed 10 lat w zamian za odstąpienie od żądania zapłaty odszkodowania należy rozważyć niezmiernie poważnie jakkolwiek jest ona zapewne jedynie propozycją wyjściową z punktu widzenia Eureko" - podkreślił Kott.