Reakcja rynku na atak USA i Izraela: Wzrost cen ropy naftowej

W sobotę rano USA i Izrael zaatakowały Iran. Prezydent USA Donald Trump w nagraniu opublikowanym wkrótce po rozpoczęciu ataków powiedział, że siły amerykańskie prowadzą „masową i ciągłą operację”, wymierzoną w armię Iranu. O ataku na Iran mówił także minister obrony Izraela Israel Kac.

- Wprawdzie ropa naftowa drożała w czwartek wieczorem i w piątek, ale mimo wszystko ten atak jest zaskoczeniem, rynek bowiem się nastawiał na przyszły weekend, 7-8 marca - powiedział PAP główny analityk rynkowy DM BOŚ Marek Rogalski.

Jego zdaniem reakcją na ten atak będzie wzrost cen ropy naftowej o kilka procent; potem rynek będzie analizował, co może się wydarzyć dalej.

Wzrost popytu na dolara i złoto po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie

Rogalski uważa, że dalsze notowania ropy naftowej będą zależeć od tego, czy według opinii inwestorów atak potrwa krótko, czy też będzie to bardziej długoterminowy konflikt. Jeśli inwestorzy uznają, że konflikt potrwa krótko, to – według ekonomisty – „szczyty cen na ropie będą raczej szybciej niż później”.

- Historycznie rzecz biorąc, dolar umacniał się w przypadku konfliktów. I myślę, że ta zasada nadal obowiązuje. Było ostatnio widać, że część inwestorów kierowała się w stronę dolara, co było widać po popycie na amerykańskie obligacje – powiedział Marek Rogalski.

– Czyli w poniedziałek w górę ropa, w górę dolar, zapewne też w górę złoto, które nadal część inwestorów uznaje za bezpieczną przystań, choć moim zdaniem przestało już pełnić tę funkcję ze względu na skalę spekulacji na tym metalu – dodał.

W piątek na giełdzie ICE kontrakty na ropę WTI z dostawą w kwietniu na koniec handlu wyceniane były na 67,23 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o nieco ponad 0,3 proc. Takie same kontrakty na ropę Brent na tej giełdzie w piątek kosztowały 72,52 dol. za baryłkę, po wzroście o nieco ponad 0,05 proc. W obu przypadkach ceny kontraktów w piątek w połowie dnia były nieco wyższe niż te, które zanotowano na zamknięciu. (PAP)