Nasi czytelnicy poradników ekonomiczno-biznesowych wciąż chłoną książki z dziedziny psychologii społecznej. Czy warto je czytać? Raz na jakiś czas owszem. Nie częściej.
Ale „Najmądrzejszy w pokoju” to jedna z tych publikacji, po które akurat warto sięgnąć. Jej autorami są amerykańscy profesorowie: Thomas Gilovich i Lee Ross. Stworzyli zgrabnie napisany i zredagowany podręcznik z mówiącym w zasadzie wszystko podtytułem: „Jakie korzyści możemy czerpać z najważniejszych odkryć psychologii społecznej”.
Hasło „najmądrzejszego w pokoju” też niesie ze sobą czytelną obietnicę, zgodnie z którą nie chodzi o to, by być najlepszym w kraju, na świecie czy na kontynencie. Psychologia społeczna w wydaniu Gilovicha i Rossa ma nam pomóc w osiągnięciu dużo bardziej skromnego celu. Wystarczy, że stworzymy wrażenie, iż jesteśmy najlepsi w najbliższej okolicy. Nie na jakimś idealnym wyimaginowanym forum, tylko tu i teraz. Na dodatek nie musimy być wcale najinteligentniejsi czy najbardziej oczytani. Autorzy dużo większym szacunkiem zdają się darzyć „mądrość”. Rozumieją ją jako pewną szczególną umiejętność rozumienia ludzkich spraw.