MICHAŁ DUSZCZYK:

Polskie LNG podpisuje dziś umowę z generalnym wykonawcą gazoportu. Czy możemy powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że w połowie 2014 roku będziemy mieli terminal LNG?

ALEKSANDER GRAD*:

Cieszę się, że doprowadziliśmy do zawarcia tej kluczowej umowy. Oznacza to, że budowa gazoportu jest przesądzona i nic tej inwestycji nie zatrzyma. Związane z tym projektem inwestycje realizowane zarówno przez Urząd Morski w Szczecinie, jak i Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście również są już uruchomione. Nie widzę dzisiaj zagrożeń dla zrealizowania tego projektu.

A co z gazociągiem Nord Stream, który układany jest na dnie Bałtyku? Były obawy, że rurociąg utrudni statkom dostęp do terminalu LNG.

Ten aspekt wcześniej był bardzo dogłębnie analizowany. Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło działania mające na celu niedopuszczenie do pogorszenia warunków żeglugi do Świnoujścia. W efekcie doszło do zmian w projekcie gazociągu. Na odcinku jego krzyżowania się z zachodnim torem podejściowym do Świnoujścia zostanie on zagłębiony pod dnem morskim. Dzięki temu torem tym będą mogły się poruszać gazowce dostarczające LNG do polskiego terminalu. Z punktu widzenia funkcjonowania samego gazoportu nie ma więc dziś żadnych problemów.

Przetarg na gazoport odbył się w zasadzie bez zakłóceń. Z czego to wynika?

Udzielanie każdego zamówienia o tak dużej skali wiąże się ze specyficznymi okolicznościami, które muszą zostać uwzględnione przy realizacji procedur przetargowych. Dzięki właściwemu przygotowaniu ten kluczowy przetarg organizowany przez Polskie LNG przebiegł sprawnie i bez jakichkolwiek odwołań. Wielka zasługa w tym specustawy, którą przyjęliśmy w 2009 roku.

To dzięki niej mogliśmy w sposób transparentny, ale jednocześnie możliwie szybki oraz bezpieczny z punktu widzenia projektu, prowadzić ten proces, ograniczając jednocześnie możliwość świadomego lub nieświadomego blokowania rozstrzygnięć przetargu na budowę gazoportu. To zdało egzamin.

*Aleksander Grad, minister Skarbu Państwa