ROZMOWA

• W styczniu w rozmowie z GP przewidywała pani, że będzie to spokojny rok...

- Rzeczywiście miało być spokojnie, ale gdy to mówiłam, nie przewidywałam, że zaangażuję się w cyfryzację nadawania sygnału telewizyjnego i w parę innych tematów, takich jak np. zerowa stawka rozliczeń między operatorami w komórkach (MTR).

• Opór trzech największych operatorów komórkowych przed przyszłoroczną obniżką stawek MTR i ewentualnym wprowadzenie zerowej stawki w 2010 roku wydaje się być duży.

- Rzeczywiście operatorzy protestują, a prezes PTK Centertel zdecydowała się nawet, na jak zwykle emocjonalne wystąpienie w jednej z telewizji. Trzech największych operatorów interesuje m.in., czy zmniejszą się stawki, jakie pobierają Play i Cyfrowy Polsat (obie sieci płacą innym sieciom mniej niż od nich pobierają - przyp. GP). I już dziś mogę powiedzieć, że będą one proporcjonalnie obniżone, oraz że zgodnie z oczekiwanym w końcu roku zaleceniem Komisji Europejskiej asymetria w stawkach będzie redukowana.

• Po publikacji przez Telekomunikację Polską raportu o rachunkowości regulacyjnej, tak jak przed rokiem zaogniło się na linii TP i UKE...

- 30 września spotkamy się z TP w sprawie wyników tego raportu. Przedstawimy naszą opinię, jak i stanowisko, że wyników nie można zastosować w tych przypadkach, gdy wyliczone przez TP ceny hurtowe okazały się wyższe od cen detalicznych. Oczekujemy, że TP przedstawi nam sposób dojścia do tego, by ceny detaliczne nie były niższe od hurtowych. Na pewno nie zgodzimy się na podniesienie cen detalicznych ani na to, by TP zmusiła klientów starych abonamentów, w których cena detaliczna jest niższa od hurtowe, do migracji na inne abonamenty. Proszę pamiętać, że TP wylicza stawki na 2008 rok na podstawie kosztów za 2006 rok. A przecież te koszty - np. MTR - szybko spadają.

• UKE zaangażowało się też w tworzenie mapy białych plam w telekomunikacji. Czy są jakieś efekty apelu o informacje zamieszczonego na waszych stronach www?

- Dostaliśmy już ponad 800 odpowiedzi w części dotyczącej telefonów i blisko 2,2 tys. w sprawie braku dostępu do internetu szerokopasmowego. Ponadto wysłaliśmy e-maile do 2,4 tys. gmin z prośbą o takie informacje. Część gmin odpowiedziała podając szczegółowe informacje, ale są też gminy, które zarzucają nam pozorne działania, tłumacząc, że wszystkie takie informacje ma TP.

• Czy z punktu widzenia UKE zakończyła się już sprawa kłopotów z odbiorem sygnału telewizyjnego w części Warszawy po przeniesieniu nadajników z Pałacu Kultury i Nauki.

- Wspólnie z TP Emitel rozpoczęliśmy testy, czy możliwe jest przywrócenie nadawania z PKiN na innych częstotliwościach i z mniejszą mocą, tak by nie zakłócało to pracy telewizji kablowych. Chodzi o to, by dostęp do telewizji mieli wszyscy ci, których nie stać nawet na najtańsze pakiety telewizji satelitarnej lub kablowej. Jeśli testy się powiodą, powrócimy z nadawaniem sygnału z PKiN, ale niestety zablokujemy w ten sposób wszelkie testy cyfrowe w Warszawie.

• Czy już wiadomo, w jakim standardzie będzie nadawana naziemna telewizja cyfrowa?

- Prosiliśmy resort infrastruktury o wydanie rozporządzenia i poinformowanie, że będzie to MPEG4. Tłumaczyliśmy, że jest to ważne dla producentów telewizorów i konsumentów, ale pozostało to bez odzewu: nadal nie ma rozporządzenia w tej sprawie.

• Stanowisko i argumenty nadawców telewizyjnych w sprawie cyfrowej telewizji naziemnej i mobilnej przypomina to, co działo się w telekomunikacji kilka lat temu, gdy TP jak tylko mogła blokowała liberalizację rynku i wpuszczanie konkurencji.

- Rzeczywiście tak jest. I trudno się dziwić nadawcom. Każdy ma prawo chcieć być monopolistą. To jest podstawowy odruch przedsiębiorcy. Monopol to najlepsze miejsce, jakie można mieć na rynku. Szczególnie w sytuacji, gdy rynek nadawców nie jest regulowany jeśli chodzi o pozycję rynkową. To po prostu raj. Ale wydaje mi się, że w końcu dojdziemy do porozumienia. Potrafię sobie bowiem wyobrazić, że w naziemnej telewizji cyfrowej ich nie będzie, bo nikt nie ma obowiązku w niej uczestniczyć. Ale oczywiście lepiej, żeby byli.

BĘDZIE SKARGA W ETS PRZECIW UKE

18 września Kolegium Komisarzy Komisji Europejskiej skieruje do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości skargę przeciwko Polsce. Sprawa dotyczy sytuacji sprzed dwóch lat, gdy regulator żądał od Telekomunikacji Polskiej przedstawiania do zatwierdzenia cenników szybkiego internetu.

- Chętnie się zmierzę z tym wnioskiem. Sprawa dotyczy sytuacji, gdy w Polsce obowiązywały przepisy przejściowe. Od ponad roku, po przeprowadzeniu wymaganych przez unijne prawo i zgodnych z oczekiwaniami KE analiz rynków detalicznych, nie żądamy od TP podawania tych cenników - mówi GP Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Anna Streżyńska ma w ręku jeszcze jeden argument.

- Polskie sądy uznały, że na podstawie przepisów przejściowych ustawy - Prawo telekomunikacyjne mieliśmy nie tylko prawo, ale także obowiązek kontrolować cenniki dostępu do szerokopasmowego internetu. Tymczasem KE uważa, że nie mieliśmy takiego prawa - mówi.

Polskie sądy zajęły się tą sprawą na wniosek TP.

• ANNA STREŻYŃSKA

od stycznia 2006 r. jest szefową Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Wcześniej była m.in. wiceministrem infrastruktury odpowiadającym za łączność, a także pracowała w Ministerstwie Łączności