● Poziom zaawansowania kluczowego dla grupy Programu 10+ przekroczył już 80 proc. Trzeba zacząć myśleć o spłacaniu rat. Jaki będzie ich poziom?

– Spłata rat kapitałowych kredytu na finansowanie 10+ rozpocznie się za dwa lata. Odsetki, których wysokość będzie zależała w głównej mierze od poziomu stóp procentowych, zwłaszcza w pierwszym okresie spłaty, będą ważyły na racie. Zakładając, że do spłaty będzie 1,4 mld dol. i spłaty będą trwały około dziewięciu lat raty wyniosą przeciętnie rocznie około 160 mln dol. Z kosztami finansowania da to średnio niecałe 200 mln dol.

STRATEGICZNY PROGRAM ROZWOJU

10+ to strategiczny – wart ponad 5 mld zł – program rozwoju rafinerii w Gdańsku. Zakłada on wybudowanie m.in. nowych instalacji, które po 2010 roku umożliwią zwiększenie mocy przerobowych ropy naftowej z sześciu do ponad 10 mln ton rocznie oraz zwiększyć udziały w rynku detalicznym do ponad 10 proc. Istotnym celem jest też efektywniejsze wykorzystanie surowca, dzięki budowie instalacji hydrokrakingu (MHC), hydroodsiarczania olejów napędowych (HDS) oraz przerobu ciężkiej pozostałości próżniowej (ROSE).

● Wspomniał pan, że do spłaty będzie 1,4 mld dol. Łączna wartość umów kredytowych z bankami to 1,55 mld dol. Skąd ta rozbieżność?

– Prawdopodobnie nie skorzystamy z całości przyznanego kredytu. Nie ma sensu ponosić kosztów kredytowania w sytuacji, kiedy nie potrzebujemy 100 proc. środków przyznanych przez banki. Rzeczywiście, mieliśmy w naszym pakiecie finansowym kwotę 1,55 mld dol. na finansowanie inwestycji, z czego 150 mln dol. stanowiła tak zwana transza rezerwowa. Wszystko wskazuje na to, że po tę transzę nie będziemy musieli sięgać lub jej wykorzystanie będzie niższe niż początkowo zakładano.

● Czy zamierzacie korzystać zatem z rat balonowych? (pozwalają na przedpłacanie rat kredytu, jeśli spółka będzie dysponowała wolnymi środkami – red.). Taka opcja zapisana jest w umowie kredytowej.

– To bardzo ciekawa opcja, która daje nam sporą elastyczność. Mając nadwyżki finansowe będziemy mogli decydować, czy przeznaczyć je w całości na spłaty rat balonowych, czy też częściowo na realizację nowych projektów inwestycyjnych. W przypadku zaangażowania się w nowe projekty będziemy spłacać tylko taką część rat balonowych, jaka wynika z umów z bankami.

● Czy możliwe jest częściowe zawieszenie spłat?

– Umowa przewiduje, że w przypadkach zawirowań na rynku, kiedy spółka nie będzie dysponowała odpowiednią płynnością, możemy odroczyć spłatę jednej, czy dwóch rat na później. To rodzaj dodatkowego zabezpieczenia. Na dzisiaj nie zakładamy jednak korzystania z takiej możliwości. Stopień zaawansowania projektu 10+ jest dużo większy niż stopień wykorzystania kredytu. To znaczy, że sfinansowaliśmy wkładem własnym więcej, niż wynika z ustalonej w umowie kredytowej struktury: wsad własny – dług.

● Kiedy będą pierwsze przychody z eksploatacji Programu 10+?

– Pewnie już w sierpniu. Trwa uruchamianie pierwszej instalacji produkcyjnej, która została wybudowana w ramach Programu 10+, HDS, czyli hydroodsiarczania olejów napędowych. Pierwsza partia diesla z tej instalacji powinna popłynąć jeszcze z końcem lipca. To tylko jedna z wielu instalacji. Rosnący efekt Programu 10+ zauważymy pod koniec tego roku, kiedy w IV kwartale uruchomione zostaną nowe instalacje do destylacji ropy naftowej (CDU). 100 proc. efektów Programu 10+ uzyskamy po IV kwartale 2010 r., po oddaniu do eksploatacji wysoko konwersyjnych instalacji, głównie hydrokrakingu (MHC) i odasfaltowania (ROSE).

● Jak Program 10+ wpłynie na przychody spółki w 2010 roku?

– W przyszłym roku efekt Programu 10+ już oczywiście się pojawi. Obecnie przerabiamy około 6 mln ton ropy rocznie, w 2010 roku – w zależności od sytuacji rynkowej – będzie to 8–9 mln ton. To przyrost około 40 proc. Ponadto częściowo zrezygnujemy z importu oleju napędowego. W przychodach nie będzie to specjalnie odczuwalne, ale będzie zdecydowanie widoczne w marży. Przejmiemy marżę, którą dzisiaj naliczają sobie producenci zagraniczni. Poza tym wiele zależy tu od rynkowych cen produktów w przyszłym roku.