Trzy pytania do ... KRZYSZTOFA OPPENHEIMA, właściciela Oppenheim Enterprise - Na ile uruchomiony w lipcu w Warszawie pilotażowy program: Z większego na mniejsze, skierowany do starszych osób, może być miernikiem popularności odwróconej hipoteki, nad wprowadzeniem której trwają prace?
Publikacja: 16 lipca 2009, 09:22 Aktualizacja: 16 lipca 2009, 10:44
– Prace nad wprowadzeniem w Polsce odwróconej hipoteki trwają już ładnych kilka lat. Taka oferta w klasycznej formie, czyli tak jak to działa m.in. w USA, jest u nas skazana na porażkę. Jej adresaci, to głównie osoby starsze, a więc na ogół nieufne i niechętne do rewolucyjnych zmian, a do takich należy zaliczyć pozbycie się z prawa do własności mieszkania na rzecz banku czy jakiejś instytucji w zamian za obietnicę np. dożywotniej renty. Mogą się obawiać – i słusznie – co będzie, gdy taka firma czy bank przestaną płacić rentę? Nie można też wykluczyć konfliktu rodzinnego – mieszkanie przecież było już zaklepane dla jednego z wnuczków, albo po prostu miało zostać spieniężone przez spadkobierców. A zamiana mieszkania, z większego na mniejsze, powoduje, że starsza osoba cały czas jest właścicielem mieszkania. Uzyskana dopłata pozwala podreperować emerycki budżet. Klient może oddać stare, nieremontowane mieszkanie, a dostaje wyremontowany lub całkiem nowy lokal.
● Jednak kwota kredytu uzyskanego w ramach odwróconej hipoteki może być większa niż w przypadku zamiany mieszkania.
– Według mnie – będzie na odwrót. W przypadku odwróconej hipoteki mieszkanie jest wyceniane według tzw. wartości szybkiej sprzedaży, pomniejszonej o postępujące zużycie lokalu. Powoduje to, że kwota służąca jako podstawa do wyliczenia miesięcznej renty jest znacznie mniejsza niż bieżąca wartość mieszkania. U nas nie ma takiego ryzyka – wyceniamy mieszkanie według jego bieżącej wartości, a sprzedajemy od razu po zawarciu transakcji. W tak krótkim czasie wartość lokalu się nie zmieni, możemy bez obaw przyjmować mieszkania także w budynkach z wielkiej płyty. Klient dostaje do dyspozycji różnicę między ceną zakupu nowego mniejszego mieszkania i sprzedaży starego i może nią swobodnie dysponować od razu. Prowadzimy transakcję zamiany mieszkania 74 mkw. na Gocławiu (wielka płyta, lokal do remontu) na nowe mieszkanie o pow. 34 mkw. na Pradze-Północ, gotowe do zamieszkania. Dopłatę netto, czyli po potrąceniu wszystkich kosztów, w tym naszej prowizji i opłat notarialnych, szacujemy na około 130–150 tys. zł.
● Czy spodziewa się pan, że zainteresowanie tą ofertą będzie większe niż uruchomionym rok temu programem zamiany mieszkań na większe, skierowanym do młodych ludzi?
– Mamy mniej więcej pięć razy więcej zainteresowanych, którzy chcą zamienić mieszkanie na mniejsze. Dopóki banki nie powrócą do normalności w procedurze przyznawania kredytów, to program zamiany mieszkań na większe będzie rozwijał się powoli. Najczęściej barierą okazuje się trudno dostępny lub zbyt drogi kredyt.
1: polak maly z IP: 217.153.60.* (2009-07-16 17:40)
Dlaczego "odwrócona hipoteka" ma być w Polsce skazana na porażkę? czy tak samo opiniowałby Pan kilka lat temu kartę kredytową, też nowość, niebezpieczną pod względem moralnym i czysto finansowym...
jak wnuczkowie maja seniora członka rodziny w nosie, to co ma dla nich trzymać majątek, na który oni nie zasłużyli? Ja na razie jestem młody i pomagam mojej babci jak mogę, również finansowo (zakup kuchni gazowej, lodówki, pralki) choć nie mam zamiaru korzystać z jej mieszkania, bo jest w zupełnie innym mieście, w którym nie mieszkam i nie będę mieszkał. To jest jej majątek i niech robi z nim co chce, ma do tego pełne prawo, a jak je dostanę w spadku lub moja córka, super, ale jak nie, to sam zarabiam i mam zadanie utrzymać siebie i rodzinę a nie rodzina mnie... wiem tak jest prościej opierać się na czyjejś pracy i osiągnięciach , to typowe dla leniwych...
kolejny błąd w Pana rozumowaniu to stara zasada lub nawet przysłowie "starych drzew się nie przesadza", wiem to po mojej babci, która za żadne skarby nie chciała się przeprowadzić z Bałut na Retkinię... a proponuje Pan nie tylko proponuje zmianę miejsca ale i też wielkości, w moim przypadku z dwu-pokojowego mieszkania babcia musiałaby przeprowadzić się do jednopokojowego... Same dobre rady wujku dobra rada...
2: Kinga-emerytka z IP: 94.75.121.* (2009-11-15 09:38)
mysle,ze jest duza grupa starszych ludzi /np.ja/ ktorych zamiana mieszkan bardzo interesuje.Nie majac rodziny wolalabym miec pieniadze teraz i zuzyc je na wlasne potrzeby,kiedy moge z nich skorzystac dowolnie niz otrzymywac niewielka kwote rozpisana na wiele rat /10,20 lat?/ a reszta przepadnie. A co wtedy gdy bank padnie?
3: siema7 z IP: 89.72.55.* (2010-03-19 07:27)
Zamiana jest o wiele korzystniejsza dla seniorów. Nie tylko dlatego, że od razu otrzymują pieniądze, ale także z tego powodu, że wciąż są właścicielami, mieszkają na swoim, choć mniejszym.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.




