● Przyjęcie w ubiegłym roku wieloletniej strategii Grupy Energa związane było z zapowiadanymi zmianami – czy faktycznie zaczęto je wprowadzać i co to dało?

– Największą zmianą, jaką do tej pory wprowadziliśmy w Grupie, było oddzielenie, zgodnie z wytycznymi prawa energetycznego, obsługi klienta od działalności dystrybucyjnej. To była bardzo trudna operacja, wywołująca wiele emocji i obarczona wieloma problemami natury formalnoprawnej. Dziś Energa ma ten proces za sobą, emocje opadają, a my możemy koncentrować się na ujednolicaniu standardów obsługi klienta na całym naszym obszarze działania.

● Czy to koniec zmian?

– Zmiany będą. Mam przed sobą raport, z którego wynika, że polskie grupy energetyczne, w tym my, pod wieloma względami mocno odstają od efektywności zagranicznych firm energetycznych, które są już obecne w Polsce i z którymi już dziś konkurujemy. Dla zachowania pozycji Grupy Energa na rynku i zdolności do konkurowania musimy zwiększyć swoją efektywność, a to oznacza konieczność zmian. W czerwcu zakończyliśmy proces połączenia działalności dwóch firm Energa Trading i Energa Obrót, w tym przypadku udało się przeprowadzić wszelkie zmiany bardzo spokojnie i płynnie. Pracujemy również nad ujednoliceniem funkcjonowania spółek zaopatrzeniowych w Grupie. Do tej pory spółki zaopatrzeniowe działały samodzielnie – niejednokrotnie zamawiając towary i usługi u tych samych dostawców. Łatwo sobie wyobrazić, iż wspólne, skomasowane prowadzenie zamówień da wymierne oszczędności i zyski, chociażby na możliwych do uzyskania opustach od dostawców zewnętrznych.

● Nie lepiej sprzedać, czy nawet zlikwidować najmniejsze firmy?

– W sprzedaż nie bardzo wierzę. Firmy Grupy Energa, w tym również te małe, obejmuje umowa społeczna. Ewentualna sprzedaż musiałaby zagwarantować utrzymanie wszelkich praw pracowniczych. Natomiast potrzeby pilnej likwidacji nie ma. Zamiast tego w kilku obszarach trwa konsolidacja. Nie zawsze to jednak będzie konsolidacja podmiotów. Niekiedy będzie to tylko konsolidacja działalności. Nie chcemy wprowadzać zmian organizacyjnych dla nich samych, chodzi nam przede wszystkim o uzyskanie korzyści ekonomicznych, a tu przede wszystkim liczy się sprawność funkcjonowania.

● Załoga akceptuje te plany?

– Każda zmiana budzi niepokój i każda jest różnie odbierana. W przypadku Energa Obrót i Energa Trading udało się przeprowadzić proces łagodnie, w przypadku wydzielenia struktur obsługi klientów nie obyło się, niestety, bez emocji i protestów. Dziś jako Grupa jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia ubiegłego roku. Jestem przekonany, że wszystkie strony procesu zmian: pracownicy, związki zawodowe i wreszcie strona pracodawców mają świadomość, że zmiany są nieuniknione i że jeszcze długa droga przed nami, żeby osiągnąć efektywność pozwalającą nam spokojnie myśleć o konkurowaniu na rynku w przyszłości. Musimy natomiast wypracować ze stroną społeczną taki model wdrażania zmian, aby jednoznacznie pokazać naszym pracownikom, że leżą one również w ich interesie, i że wzrost efektywności naszej Grupy w długim okresie jest równoznaczny z zachowaniem bezpieczeństwa miejsc pracy.