● Trwają prace nad nową dyrektywą UE o minimalnych zapasach ropy naftowej i paliw. W efekcie w Polsce planowana jest całkowita przebudowa systemu tworzenia i utrzymywania zapasów interwencyjnych, która może okazać się dla budżetu państwa bardzo kosztowna. Czy zmiany są niezbędne?

– Rewizja dotychczasowych unijnych rozwiązań legislacyjnych, na których oparte są mechanizmy tworzenia i utrzymywania zapasów ropy naftowej i produktów ropopochodnych, jest potrzebna. Obowiązująca do tej pory legislacja unijna w zakresie rynku paliw została wprowadzona ponad 40 lat temu i wymaga adaptacji do obecnych rozwiązań prawnych, podyktowanych zmianami strukturalnymi zarówno w Unii Europejskiej, jak i na międzynarodowym rynku naftowym. W czasie kiedy obowiązujące rozwiązania legislacyjne wchodziły w życie, UE liczyła sześciu członków. Obecnie UE zrzesza 27 państw, z których znaczna część należy do Międzynarodowej Agencji Energii.

Głównym celem nowej dyrektywy jest wzmocnienie systemu zapasów interwencyjnych ropy naftowej, w tym również poprzez rozwiązania podnoszące zdolność i gotowość do skutecznego, w pełni skoordynowanego reagowania na ewentualne przerwy w dostawach ropy. Obecne zróżnicowanie rozwiązań prawnych, regulujących mechanizmy tworzenia zapasów obowiązkowych w państwach członkowskich UE, utrudnia monitorowanie zapasów, a także zapewnienie wymaganej dostępności oraz ich wykorzystania w sytuacjach kryzysowych.

● Dlaczego zmiany budzą zatem tyle kontrowersji?

– Projektowana nowa dyrektywa zawiera szereg rozwiązań, które generują dla państw zobowiązanych do jej stosowania dodatkowe koszty. Aktualnie najgorętsze dyskusje dotyczą propozycji wzrostu poziomu zapasów państwowych i konieczności utrzymywania ich jedynie w produkcie gotowym, czyli paliwach, a nie jak obecnie również w postaci surowej ropy. Kontrowersyjnym jest też plan bilansowania poziomu zapasów jedynie w ujęciu asortymentowym, a nie jak dotychczas grupy asortymentowej. Nie będzie zatem możliwości utrzymywania zapasów lekkiego oleju opałowego zamiast oleju napędowego, jak w obecnym stanie prawnym.

● Jakie będą tego konsekwencje?

– Ewentualne przyjęcie powyższych zapisów generować będzie dodatkowe koszty związane zarówno z przebudową dotychczasowej struktury zapasów, w tym głównie w zakresie kosztów ich magazynowania i rotacji, jak również z koniecznością rozbudowy infrastruktury magazynowej.

Również propozycja tygodniowego raportowania do UE o poziomie zapasów interwencyjnych i handlowych, w mojej ocenie, niepotrzebnie podniesie koszty administracyjne funkcjonowania systemu zapasów.