● Według PSE Operator, zużycie energii w kwietniu 2009 r. okazało się mniejsze niż rok temu o ok. 10 proc. Widać to po produkcji elektrowni?

– U nas tego nie widać. Najgorszy do tej pory był styczeń i połowa lutego, ale marzec i kwiecień to są dobre miesiące. Sprzedajemy trochę więcej niż rok temu.

MNIEJ PRĄDU

6 proc. spadło zużycie prądu w pierwszych czterech miesiącach roku, wobec analogicznego okresu 2008 roku. Wyniosło około 51 TWh.

● Należycie do Enei, więc może to ona ograniczyła na waszą korzyść zakupy od innych wytwórców?

– Elektrownia Kozienice 100 proc. energii sprzedaje do Enei i tak było również w zeszłym roku, ale do połowy lutego Enea kupowała od nas mniej niż to było pierwotnie planowane. Po negocjacjach obniżyliśmy marżę i po obniżonych cenach od marca zwiększyliśmy sprzedaż do Enei. Sądzę, że w tym roku sprzedaż będzie zbliżona do sprzedaży w 2008 roku.

● O ile musieliście zejść z marży, żeby Enea chciała kupować od was więcej?

– O kilka procent.

● O te 4 proc., o które Enea obniża od czerwca ceny energii dla odbiorców?

– To jest ten rząd wielkości.

● Wynegocjowaliście z kopalniami obniżki cen węgla?

– Na razie zmniejszyliśmy marżę przy sprzedaży dla Enei, a teraz prowadzimy negocjacje cenowe z dostawcami węgla. Chcemy zmniejszenia dostaw i obniżenia cen. Rozmowy mają być zakończone do końca maja.

● O jakie zmiany chodzi?

– Odbiór chcemy zmniejszyć o ok. 10 proc. Cena też musi ulec obniżeniu. Ceny węgla importowanego z dostawą do elektrowni są niższe o 1,5–2 zł/GJ od cen oferowanych przez krajowych producentów. Z producentami krajowymi chcemy wynegocjować ceny niższe o 0,5–1 zł/GJ.

● Przy spadku popytu na węgiel i cenie na ten rok 11,5 zł za GJ te 0,5–1 zł to mało.

– Znaczne obniżenie cen węgla, przy zmniejszonym zapotrzebowaniu na niego może doprowadzić do zatrzymania inwestycji w górnictwie, co doprowadzi do zmniejszenia wydobycia w kolejnych latach. Obniżki cen węgla muszą być więc wyważone.