• Jakie są największe kłopoty związane z funkcjonowaniem Krajowego Systemu Elektroenergetycznego?

- Największe problemy związane są z uzyskaniem tzw. prawa drogi, które jest niezbędne do budowy nowych linii energetycznych. Problemy te spowodowały opóźnienia w rozwoju infrastruktury sieci przesyłowej. Dodatkowo zjawisko wzrostu gospodarczego i skorelowany z nim wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną powoduje okresowe problemy ze zrównoważeniem popytu na energię elektryczną. Pod zdecydowaną większością naszych linii przesyłowych nie mamy uregulowanego prawa drogi, a to oznacza, że istniejących linii nie możemy szybko modernizować lub przeprowadzać tam napraw, w tym likwidacji awarii. Utrudnienia stawiane przez właścicieli nieruchomości w trakcie likwidacji awarii lub prowadzenia prac modernizacyjnych, dla których czas wyłączenia linii jest ściśle określony, mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw energii dla odbiorców. Skala problemu w zakresie uregulowania prawa drogi zarówno w aspekcie proceduralnym, jak i finansowym jest ogromna.

• W roku 2008 nastąpiły zmiany w kodeksie cywilnym wprowadzające służebność przesyłu. Czy są to zapisy niewystarczające?

- Służebność przesyłu została wprowadzona, ale nie wprowadzono algorytmu, przy pomocy którego można obliczyć wartość odszkodowań dla właścicieli terenów, przez które przebiegają lub mają przebiegać linie. Nawet wyceny służebności przesyłu przez różnych rzeczoznawców są przedmiotem sporu - właściciele nieruchomości mogą się nie zgodzić na ustaloną w wycenie wartość, co przedłuża procedurę uzyskania służebności. Często w celu ustalenia wartości służebności właściciele nieruchomości kierują sprawę na drogę postępowania przed sądem cywilnym.

Równie często właściciele nieruchomości stawiają bardzo wysokie roszczenia, na spełnienie których operatora nie stać. Płacenie wyższych odszkodowań wpłynęłoby na cenę energii. Dlatego w ustawie o gospodarce nieruchomościami lub w innej ustawie powinny być wpisane zasady, a najlepiej algorytm, w jaki sposób wyceniać odszkodowania.

• Czy powinna być specustawa dla linii elektroenergetycznych?

- Oczywiście. Takie ustawy obowiązują dla linii kolejowych oraz dla dróg. Taka ustawa została wprowadzona po 1990 roku w Niemczech, aby uregulować prawo drogi dla istniejących linii. Podobne rozwiązania powinny być ujęte w krajowym prawie.

W Polsce istnieje niespójne prawo, a decyzje są rozproszone. W każdej gminie, przez którą przebiega linia, musimy uzyskiwać wszystkie uzgodnienia z organami gminy i z właścicielami nieruchomości. Dopiero wtedy możemy wystąpić o pozwolenie na realizację inwestycji. Nowym wymogiem jest konieczność uzyskiwania decyzji środowiskowych. Obecnie sprawdzamy, czy obowiązek ten nie będzie stanowił dodatkowego utrudnienia.

Mamy nadzieję, że wprowadzone zostaną postulowane przez nas zmiany w przepisach prawnych. Rozmawialiśmy z poszczególnymi klubami poselskimi oraz ministerstwami i przekonywaliśmy ich do tych zmian. Niewykluczone, że dość szybko mogą one wejść w życie. To pozwoliłoby na przyśpieszenie budowy linii i wyeliminowanie niebezpieczeństwa przerw w dostawach energii dla odbiorców.