Kredytobiorcy, którzy w okresie wzrostu kursów walut woleliby nie spłacać rat, mogą skorzystać z wakacji kredytowych, jeżeli umowa o kredyt to przewiduje.
Publikacja: 6 lutego 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 lutego 2009, 10:34
Wakacje kredytowe to możliwość zawieszenia raty kapitałowej lub kapitałowo-odsetkowej. Aby się przekonać, czy bank, w którym wzięliśmy kredyt, ma taką opcję, musimy sięgnąć do regulaminu, który dołączony jest do umowy kredytu i stanowi jej integralną część.
Wakacje kredytowe mogą trwać miesiąc, trzy, a w niektórych bankach nawet sześć miesięcy. To bank sam ustala długość ich trwania, a także warunki, na których mogą być udzielone.
Warto sprawdzić, ile razy według regulaminu mamy prawo skorzystać z tego przywileju w czasie kredytowania.
Banki często stosują takie rozwiązanie, że kredytobiorca ma prawo do zawieszenia jednej raty raz w roku. Trzeba przy tym wspomnieć, że czas ten powinien być wykorzystany przez kredytobiorcę na poprawienie kondycji finansowej, znalezienie pracy lub zakończenie rehabilitacji po wypadku.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.








