Rynek wycenia polską walutę następująco: 4,364 PLN za euro, 3,47 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,633 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu nieznacznie wzrosły i w przypadku obligacji 5 – letnich przekroczyły poziom 5,00%.

Podczas wczorajszej sesji złoty stracił blisko -1,00% wobec wspólnej waluty oraz -2,42% względem dolara amerykańskiego. Podobny scenariusz rozegrał się na pozostałych parach związanych z Europa Środkowo – Wschodnią: forint stracił -1,5%, a korona czeska -0,76%. Bezpośrednim powodem wycofywanie kapitału z rynków emerging markets było dynamiczne pogłębienie spadków na notowaniach eurodolara, zwyczajowo traktowanego jako wskaźnik awersji do ryzyka na rynkach. Wycena wspólnej waluty spadła do 21 – miesięcznego minimum na kanwie obaw związanych z możliwością wystąpienia Grecji ze Unii walutowej.

Wczorajszy szczyt potwierdził przypuszczenia, iż wypracowanie spójnego programu konsolidacyjno-stymulującego dla Strefy na linii Niemcy – Francja może być problematyczne. Podzielone zdania liderów europejskich nie przyniosły znaczących rozstrzygnięć, a nieformalny komunikat dla rynków po spotkaniu jest następujący: UE chce Grecji w E17, jednak poszczególne państwa i instytucje powinny przygotować awaryjne plany w przypadku wystąpienia Hellady ze Strefy.

Maksimum transakcyjne dla EUR/PLN wypadło wczoraj blisko 4,3945 PLN (system Reuters) sugerując, iż za późniejszym ruchem umacniającym złotego po godz. 17:00 mógł stać wzrost aktywności instytucji centralnych, których przedstawiciele zapowiadali, że w przypadku zbytniego wzrostu zmienności gotowi są podjąć działania na rynku. Tezę tą potwierdzają wczorajsze informacje podane przez dealerów walutowych, którzy poinformowali, iż BGK był wczoraj na rynku, jednak jego aktywność nie była zbyt duża. 

W przypadku czynników lokalnych warto wspomnieć wczorajszą wypowiedź wiceministra finansów, Dominika Radziwiłła, który poinformował, że resort Ministerstwa Finansów może w tym roku wymienić 11 mld EUR na rynku, tak jak miało to miejsce w 2011r. Informację tą odbierać należy jako potwierdzenie wcześniejszych doniesień, iż decydenci ostatecznie zrezygnowali z opcji „wycofania BKG z rynku i wymiany środków w NBP”. Prezentacja ostatnich stanowisk przedstawicieli instytucji centralnych wskazuje, iż są oni świadomi, że za aktualnym osłabieniem notowań złotego stoi efekt słabości euro na międzynarodowych rynkach. Pozwala to przypuszczać, iż działania BGK i NBP mogą w krótkim terminie w dalszym ciągu stanowić czynnik stabilizujący wycenę złotego. 

W trakcie dzisiejszej sesji zaplanowane zostały dwie publikacje z rynku krajowego. Pierwszym jest protokół z majowego posiedzenia RPP (godz. 14:00) podczas, którego gremium zdecydowało o podniesieniu kosztu kredytu o 25pb. Inwestorzy na złotym doszukiwać będą się w tekście wskazówek potwierdzających „jednorazowość” dostosowania polityki monetarnej, a nie rozpoczynania cyklu zacieśniania. Drugim odczytem zaplanowanym na dziś jest publikowany przez GUS wskaźnik koniunktury konsumenckiej w maju (godz. 14:00), gdzie kwietniowe dane wyniosły odpowiednio: w przypadku wyprzedzającego -34,7pkt, oraz bieżącego -30,3 pkt. Publikacje te zwyczajowo nie wywołują jednak znaczącej reakcji na notowaniach złotego.

W przypadku szerokiego rynku inwestorzy skupią się głównie na zaplanowanych na dzisiaj publikacjach indeksów PMI (głównie przemysłowych). Poprzednie wartości zbiorczego odczytu dla Strefy Euro wskazały, iż gospodarki Unijne kurczą się (kwietniowy przemysłowy PMI wyniósł 47.pkt). Za najważniejsze figury traktować należy przyjąć zbiorczy wskaźnik PMI dla Strefy Euro (godz. 09:58) oraz dla gospodarki niemieckiej (godz. 09:28). Ponadto o godz. 10:00 opublikowany zostanie majowy odczyt indeksu instytutu IFO dla Niemiec (oczek. 109,4pkt), który zwyczajowo traktowany jest jako najbardziej wiarygodne źródło informacji o kondycji niemieckiej gospodarki.

Dodatkowo o godz. 14:58 będziemy świadkami pierwszej publikacji przemysłowego indeksu PMI dla Stanów Zjednoczonych przygotowanego przez Markit Economics.
Z punktu widzenia technicznego notowania złotego tkwią w szerokiej konsolidacji z zakresu 4,30 – 4,40 EUR/PLN. Sentyment globalny ciąży polskiej walucie, która stabilizowana jest jednak przez potencjalny wzrost aktywności instytucji centralnych w okolicach 4,40 EUR/PLN. 

Konrad Ryczko