Grecję toczy ciężka choroba, która jest groźniejsza niż jej gigantyczne zadłużenie. To infantylizm. MFW, UE, światowe rynki głowią się, jak pomóc Helladzie i jednocześnie samemu euro, rząd w Atenach ogłasza kolejne punkty programu naprawczego, a społeczeństwo – w szczególności pracownicy rządowych służb – ma to w głębokim poważaniu i bojkotuje akcję ratunkową.
Publikacja: 4 października 2011, 03:00 Aktualizacja: 4 października 2011, 10:49
Rząd premiera Papandreu ogłosił właśnie, że pomimo planu zwolnienia do końca 2011 r. 30 tys. pracowników sektora publicznego ani w tym, ani w przyszłym roku nie zdoła zbić deficytu do poziom ustalonego z MFW i UE, konieczne więc będzie więcej pieniędzy na obsługę zobowiązań Hellady, niż przyjmowano wcześniej. Ciekawe, jak te wieści przyjmie niemiecki podatnik? Załóżmy nawet, że rząd ma szczere chęci i pragnie pójść drogą Irlandii i Łotwy, które poprzez oszczędności wykaraskały się z zapaści. Nie pozwoli mu na to jego własne społeczeństwo. Urzędy bowiem odmawiają dostarczenia organom kontrolnym list pracowników do zwolnienia, skarbówki ściągania dodatkowych podatków, a obywatele w ogóle ich uiszczania w ramach ruchu „Nie płacę”, policja zaś nie ściga podejrzanych o przestępstwa fiskalne.
Naród grecki najwyraźniej odmówił udziału w ratowaniu samego siebie. To już nawet nie krótkowzroczność, a infantylizm. Europa nie pomaga w kłopotach państwu, ale dzieciom, które pogubiły zabawki i natychmiast muszą mieć takie same, bo inaczej uderzają w bek. Hoplitów, dawnych wojowników, zastąpili dziś mazgaje.
1: Polit. z IP: 83.4.63.* (2011-10-04 06:16)
Gdyby nie interwencja wojskowa Anglii to w 1945 r Grecja byłaby komunistyczna. Grecy maja ciągoty do socjalizmu.Może pozwolić im na ten wybór.Mielibyśmy Kubę i Koreę Półn w Europie.
2: Nie dziwmy sie, ze Grecy protestuja z IP: 87.64.72.* (2011-10-04 11:22)
Za kryzys w Grecji wine ponosza wszystkie rzady w Grecji, tolerujac korupcje i szara strefe oraz utrzymujac b. niskie place dla wiekszosci Grekow oraz waska grupe b. bogatych. Grecja posiada najnizsza relacje wynagrodzen ogolem stosunku do PKB /34%/z wszystkich krajow OECD /srednia dla OECD wynosi 50%/, a przed Grecja jest Polska /37%/.
Wiec nie dziwmy sie, ze Grecy protestuja.
3: k.k z IP: 83.14.132.* (2011-10-04 13:37)
Grecy nie są durni i wiedzą że za przekazywanie nieprawdziwych informacji o stanie finansów państawa przez lata do KE odpoweidzialna jest grupa polityków których oszczedności i cięcia nie dotyczą. I tez proponuje się ludowi wielkie oszczedzanie. A może tak polityków wykosic o 50%.
4: Czas zmienic sposob myslenia Polsce z IP: 87.64.72.* (2011-10-04 14:03)
"Wymaganie od rzadu Atenach, by jeszcze konsekentniej stosowali taktyke spalonej ziemi, mija sie z celem" /FT/.
Taktyka spalonej ziemi: ciac wydatki i podwyzszac VAT, moze byc tylko stosowana w krajach postkomunistycznych UE, w ktorych poziom 'cierpietnicta' nie zna granic; ale chyba tez tylko do czasu.
5: cd.nr 3 Czas zmienic sposob myslenia w Polsce z IP: 87.64.72.* (2011-10-04 14:16)
Litera ''w" mi strajkuje. Sorry.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.








