Z tego względu – oprócz warunków finansowych i technologii – Polska powinna brać pod uwagę także, a może przede wszystkim, bezpieczeństwo energetyczne kraju. Od lat jego podstawowym warunkiem jest uniezależnienie się od rosyjskiego gazu i ropy.

Tymczasem francuskie koncerny, które coraz śmielej prą do budowy polskich siłowni, robią potężne interesy z Rosjanami. Są partnerami Gazpromu przy budowie dwóch gazociągów, których uruchomienie zaszkodzi Polsce. GdF Suez kupi 9 proc. akcji w konsorcjum Nord Stream, które układa rurę po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec. Po drugiej stronie Starego Kontynentu inwestuje EdF i kupi 20 proc. akcji w konsorcjum South Stream, które planuje budowę gazociągu do Grecji i Włoch. To właśnie EdF na spółkę z Arevą walczą z Amerykanami i Japończykami o prawo do budowy polskiej atomówki. Warto o tym pamiętać.