statystyki

Na własnym salonie fryzjerskim można zarobić 10 tys. zł miesięcznie

autor: Patrycja Otto02.12.2008, 22:08; Aktualizacja: 03.12.2008, 10:25

Otwarcie zakładu fryzjerskiego to koszt rzędu 100 tys. zł. Nie trzeba mieć fryzjerskiego wykształcenia, ale fachowi pracownicy to podstawa biznesu.

Reklama


Reklama


Mimo konkurencji uruchomienie własnego zakładu wciąż jest opłacalne.

- Jest coraz większe zapotrzebowanie na usługi na wysokim poziomie, przy użyciu dobrej jakości kosmetyków - zauważa Jarosław Budny, w branży od 15 lat.

W czasie wizyty jeden klient zostawia w salonie fryzjerskim najczęściej 50-100 zł. Przy niewielkim lokalu z jednym stanowiskiem przyniesie to co miesiąc zysk na poziomie 1,5-2 tys. zł. Obiekt z sześcioma stanowiskami da już dochód ponad 10 tys. zł. Zarobek będzie jeszcze większy, gdy w lokalu znajdzie się też kącik do manikiuru oraz solarium.

Wydatki potrzebne na uruchomienie własnego zakładu to około 100 tys. zł.

- Taka kwota wystarczy na salon o powierzchni około 80 mkw. - wyjaśnia Jarosław Budny.

Nadchodzą zmiany

Lokal, najlepiej z dużą witryną, powinien znajdować się w pobliżu parkingu. Dobrze, gdy salon będzie położony w miejscu często uczęszczanym - to zagwarantuje stały napływ klientów. Jedną z takich lokalizacji są na pewno główne ulice miast. Tu jednak bardzo trudno o lokal. Rozwiązaniem są centra handlowe.

- Uruchomienie salonu w galerii handlowej jest łatwiejsze. Nie musi on bowiem spełniać wszystkich tych warunków, jakie są konieczne przy zakładaniu zakładu w niezależnym obiekcie - zauważa Jarosław Budny.

Na przykład w zakresie łazienek, które powinny być oddzielne dla kobiet, mężczyzn i personelu. Ich posiadanie w lokalu w centrum handlowym nie jest konieczne. Do najbliższej toalety nie może być jednak dalej niż 75 metrów.

W obiekcie należy wydzielić pomieszczenie, w którym będą świadczone usługi fryzjerskie, szatnię oraz poczekalnię. Trzeba też wyodrębnić stanowiska do mycia i farbowania włosów, wyposażone w umywalkę z bieżącą ciepłą i zimną wodą. Potrzebne będzie też miejsce do przechowywania stosowanych w zakładzie kosmetyków oraz środków potrzebnych do utrzymania czystości.

Przed rozpoczęciem działalności wymagana jest jeszcze zgoda od Sanepidu, Państwowej Inspekcji Pracy i Państwowej Straży Pożarnej.

Trzeba też zarejestrować kasę fiskalną, do posiadania której właściciele zakładów fryzjerskich są zobligowani.

Do prowadzenia salonu fryzjerskiego nie jest na razie potrzebne wykształcenie fryzjerskie. To jednak ma się zmienić.

- Przepisy Unii Europejskiej wymagają, by taka osoba posiadała tytuł fryzjera stylisty - wyjaśnia Jarosław Budny.

To oznacza obowiązkowe szkolenia. Niezależnie od własnego wyszkolenia od dobrej kadry bardzo wiele zależy.

- Klient, który wyjdzie niezadowolony, już nie wróci. A zadowolony przyprowadzi ze sobą nowych klientów - twierdzi właścicielka jednego z warszawskich salonów.

Dlatego warto poświęcić czas na znalezienie dobrze przygotowanych do zawodu fryzjerów. Ich wymiana w trakcie funkcjonowania zakładu może powodować przestój w pracy.

Pod znaną marką

Branża fryzjerska może pochwalić się wieloma sprawdzonymi konceptami franczyzowymi. Uruchomienie salonu w sieci ma plusy i minusy. Plusem jest pomoc franczyzodawcy przy znalezieniu odpowiedniego lokalu, jego aranżacji, wyposażeniu i uruchomieniu. Przystępując do sieci, otrzymujemy też szkolenie, które będzie pomocne zwłaszcza dla osób, niemających dotychczas żadnego doświadczenia z tą branżą.

- Organizujemy szkolenia dla właścicieli salonów, recepcji oraz fryzjerów z zakresu obsługi klienta, technik strzyżeń i koloryzacji - mówi Karolina Świętek, menadżer Akademii Berendowicz & Kublin.

Wreszcie nawiązując współpracę z siecią, zyskujemy znaną już na rynku markę, co pomaga przy zdobyciu klientów. Przyspiesza też zwrot kapitału z inwestycji. Średnio okres ten wynosi od 1,5 do 2 lat - wyjaśnia Karolina Świętek.

Wśród minusów można z kolei wymienić zakup licencji, obowiązkowe opłaty ponoszone co miesiąc za działanie w ramach sieci. W przypadku sieci Camille Albane suma inwestycji związanej z otwarciem zakładu, bez kosztów adaptacji lokalu, ale z opłatą licencyjną i wyposażeniem salonu fryzjerskiego, wynosi 125 tys. zł.

- Remont lokalu w zależności od miasta i ilości przeróbek może kosztować od 50 tys. zł do 100 zł - wyjaśnia Hubert Piekarz ze spółki Elmak, rozwijającej w kraju sieć Camille Albane Paris.

Do tego dochodzi jeszcze obowiązek płacenia co miesiąc opłaty w formie ryczałtu.

- W pierwszych trzech miesiącach działalności wynosi ona 800 euro, a potem wzrasta do 1 tys. euro - uzupełnia Hubert Piekarz.

Z kolei osoby zainteresowane prowadzeniem salonu pod marka Jean Louis David musza się liczyć z wydatkiem na otwarcie salonu rzędu od 100 tys. do 230 tys. zł. Chyba że mamy już salon, wówczas inwestycja zaczyna się od 40 tys. zł wzwyż.

Podobne ceny obowiązują w polskich sieciach franczyzowych, do których należy Berendowicz & Kublin Artistic Team Sławomir Kublin, Mariusz Laskowski czy Budny Hair Design. W przypadku tej drugiej sieci, która działa od niedawna, opłata licencyjna to 20 tys. zł, ale dla pierwszych dziesięciu parterów, którzy przystąpią do systemu, wynosi 14 tys. zł.

Miesięczna opłata stała w tej sieci kształtuje się natomiast na poziomie 2 tys. przez pierwsze cztery miesiące, a w kolejnych - 3 tys. zł. W sieci Berendowicz & Kublin opłata licencyjna sięga 25 tys. zł.

- Opłata bieżąca wynosi 3 tys. zł - dodaje Karolina Świętek.

Poza opłatami minusem działalności w sieci może być konieczność stosowania wyłącznie kosmetyków polecanych przez franczyzobiorcę.

- Usługi franczyzobiorcy mogą być świadczone w naszej sieci wyłącznie w oparciu o produkty kosmetyczne zakupione od L'Oreal. Ponadto wszelkie produkty kosmetyczne sprzedawane w salonie również muszą pochodzić od tej firmy - zaznacza Karolina Świętek.

Trzeba pamiętać, że umowy franczyzowe są podpisywane na kilka lat. Będzie to poważny problem, jeśli okaże się, że współpraca się nie układa. W sieci Berendowicz & Kublin umowa jest zawierana na 8 lat, a w Camille Albane na okres 10 lat. Warto więc wcześnie dobrze poznać firmę, pod której logo chcemy działać.

OPINIA

ANDRZEJ KRAWCZYK

partner zarządzający w Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych

Należy dokładnie przeczytać umowę franczyzową przed jej podpisaniem. Warto poradzić się prawnika, który sprawdzi, czy nie kryją się w niej jakieś pułapki. Dobra umowa powinna jasno określać prawa i obowiązki obu stron oraz zasady współpracy. Istotne jest, aby sprawdzić, jaki jest czas obowiązywania umowy. Jeśli zwrot z inwestycji franczyzobiorcy wynosi np. 2 lata, to umowa powinna obowiązywać przynajmniej na 5 lat, aby poza zwrotem inwestycji franczyzobiorca osiągnął także zyski. Inna kwestia to zapis o wyłączności terytorialnej. Franczyzobiorca przed ryzykiem konkurencji w ramach tej samej sieci może się zabezpieczyć, ustalając z franczyzodawcą zakres wyłączności terytorialnej, która zostanie przyznana franczyzobiorcy. W ten sposób będzie miał pewność, że na tym obszarze nie będą powstawały placówki tej samej sieci. Warto też zwrócić uwagę, w jaki sposób będą naliczane opłaty bieżące za działanie w ramach sieci. Specyfiką tej branży jest wnoszenie opłat w zależności od liczby posiadanych stanowisk w salonie. Im ich jest więcej, tym większe będą nasze comiesięczne wydatki z tego tytułu.

Wreszcie polecam dokładne przestudiowanie części umowy dotyczącej sposobów jej rozwiązania. Dobrze, gdy będzie dokładnie wypunktowane, w jakich okolicznościach współpraca może zostać przerwana przez organizatora sieci. Należy unikać nieprecyzyjnych sformułowań, które dają zbyt dużo swobody franczyzodawcy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:INFOR

Polecane

  • welllllll(2009-01-12 22:45) Odpowiedz 10

    Dobrzy stylisci odchodza z firmowych salonow prosze sie nie dziwic to wyglada tak umowa o prace to najnizsza krajowa a godin przepracowanych ok 300 i nikt tu nie mowi o 50 czy 100 sobota oraz niedziela sa dniami pracujacymi pytam jakie prawo pracy tu obowiazuje? nikt na sile nikogo tam nie trzyma to slowa wlascicieli takich salonow, prosze zobaczyc jak prawo pracy dziala jezeli przy najnizszej krajowej pracownik ma do przepracowania mies. 150 godz. to pracodawca placi ZUS tylko raz 1126PLN a pracownik pracuje 300 wiec pracodawca ma tak jak by dwoch pracownikow na etacie wiec na jednym aktywnym pracowniku oszczedza 1126PLN x 10 ix12miesi. takich pracownikow to w ciagu roku proste liczenie 135120 pln a gdzie zalegle pieniadze za nadgodziny ???

  • iza(2010-07-28 18:15) Odpowiedz 00

    witajcie moze ktos mi podpowie co najpierw powinnam zrobic lub gdzie sie udac zeby otworzyc zaklad lokal posiadam

  • Roxi(2009-12-04 14:20) Odpowiedz 00

    Waszym zdaniem jakie są najlepsze marki ? i jakie możecie polecić szkolenia (strzy, koloryzacji, upięc itd.) i rownież bardzo interesują mnie szkolenia z przedłużania wł. i warkoczyków - jakieś konkretne proszę... Proszę o żetelną i szczerą odpowiedz z góry DZIĘKUJE.

  • Roxi(2009-12-04 14:33) Odpowiedz 00

    C.D. dla wyjasnienia mam wykształcenie "technika usług fryzjerskich" przepraszam ale nie skromnie napisze że talen mimo tego, iż w swoim zawodzie mało pracowałam i nie miałam szczęścia do ludzi tzn. szefostfa ale mniejsza o to... po prostu ze wzgledu na to jak wczesniej wspomniałam nie mam doswiadczenia, obycia z różnymi firmami/markami i nie wiem które są dobre jedni twierdza że wella jest Ok ostatnio dowiedziałam się w sklepie fryzjerskim że do końca roku rezygnuja bo coś tam ..., jeszcze inni inaczej, z L'orealem słyszałam ze skończyli na laurach, interesuja mnie też marki angielskie typu TONY & GUY i BED HEAD ale czy są jacys przedstawiciele z tych firm i czy one są dobre?... i jednym słowem mam mentlik dlatego prosze o dobra rade :)

    Pozdrawiam wszystkich zyczliwych ludzi;)

  • meg(2009-12-21 14:24) Odpowiedz 00

    WITAM!! w malej miejscowosci zarobienie 10 tys miesiecznie NIE JEST MOZLIWE!!! prowadze zaklad od 15 lat i wiem ile mozna zarobic.w dzisiejszych czasach byle jaki kurs z urzedu pracy dofinasowanie i juz wielki fryzjer, A naco sa szkoly 3 lub 2 letnie!!! ciekawe jak zdaja egzamin czeladniczy?

  • ana(2009-12-27 22:22) Odpowiedz 00

    Witam wszystkich mam pytanie ! chcemy z mezem otworzyc duzy salon fryzjerski ,kosmetyczny i siłownie bardzo sie tego boje poniewaz lokal ktory chcemy wynajac bedzie nas kosztował miesiecznie 6000zł plus oplaty czyli -opłacic 2 pracownikow zus ,swiatło itd. mysle ze to wszystko wyniesie nas miesiecznie 10000zł strasznie sie boje czy zarobimy na to wszystko! prosze włascicieli z długim starzem prowadzenia swojej działalnosci o dobra rade pozdrawiam

  • Andrzej(2010-01-01 21:51) Odpowiedz 00

    Witam wszystkich w nowym 2010 roku!

    Sklonilem sie do przeczytania tego artykulu, poniewaz poszukuje informacji na temat wydatkow marketingowych salonow fryzjerskich w celu przygotowania biznesplanu wprowadzenia nowatorskiego (i potencjalnie zyskownego dla Was) medium komunikacji z klientami. W komentarzach widze, ze nie zgadzacie sie z liczbami przedstawionymi w artykule.

    1. Czy moglbym prosic o info ile ogolem przeznaczacie na marketing miesiecznie? Jaka jest wartosc tej kwoty oraz jaki jest to procent przychodow salonu?

    2. Jakie srodki marketingu preferujecie -gazeta, radio, itp.?

    3. Ktory z tych srodkow to najwiekszy wydatek w waszym budzecie na marketing?

    4. Czy i na jakiej podstawie sklonni bylibyscie zainwestowac w nowa usluge marketingowa?

    To sa ogolne informacje, ktore posluzylyby mi za punkt wyjsciowy do mojej analizy. Nie robilem wczesniej tego typu analiz, a chcialbym zalozyc firme doradcza. To jest moj piewszy projekt.

    Jesli nie jestescie sklonni udzielac tego typu informacji, czy macie jakies wskazorki gdzie mozna je uzyskac? Nie chodzi o info dotyczace konkretnego lokalu, ale w ogolnym ujeciu. Pomogloby mi to w okresleniu oplacalnosci wprowadzenia nowej uslugi na rynek, z ktorej moglibyscie przeciez korzystac.

    Pozdrawiam,

  • zagubiona(2010-06-01 19:22) Odpowiedz 00

    nikogo nie ma na tej stronie...

  • gościu(2010-06-27 20:00) Odpowiedz 00

    Jakimi nożyczkami pracujecie ja mam obecnie Tondeo Mythos Black 5.5 rewelka planuje jechać na wizytę do Pani Jagi Hupało jest moją idolką jeżeli chodzi o fryzjerstwo. Pozdrawiam

  • Ewcia(2010-07-18 01:05) Odpowiedz 00

    Kochani,
    nie rozumiem tej dyskusji. W Niemczech absolutnie nie oplaca sie otwierac salonow fryzjerskich. Za duzo ich jest i wiele robi plajte.
    Mieszkam tu od 20 lat, jestem mistrzem fryzjerskim, ucze sie dalej, jestem kupcem d.s przedsiebiorstw, robilam przerozne szkolenia i mam optymalne qualifikacje.
    Niedlugo mam zamiar otworzyc salon w Polsce i bede poszukiwac doskonalych pracownikow. Znam perfekt niemiecki, polski i angielski.
    Moze sie spotkamy :-)
    Pozdrawiam, Ewcia

  • Piotr(2010-08-07 16:29) Odpowiedz 00

    Witam wszystkich jestem bardzo dobrym fryzjerem i nie jestem tani znam swoją wartosc...a w salonach oferują mi 2000zł a potrafie wyciągnąc 8 tys na czysto...

  • Rafik(2009-10-18 20:58) Odpowiedz 00

    Witam wszystkich,

    również chciałbym otworzyć swój salon fryzjerski, nadmienię że nie jestem stylistą fryzjerem. Czy ktoś mi powie gdzie najlepiej szukać dobrej kadry?
    Ogłoszenia? Podbieranie stylistów? Czy może w szkole fryzjerskiej?

    Pozdrawiam wszystkich.

  • ohoho(2010-09-03 23:19) Odpowiedz 00

    Swój salon to się opłaca prywaciarze żerują na dobrym personelu i dorabiają się czyjąś pracą stawiają domy, kształcą swoje dzieci itd. a mi nikt nie zwróci za żylaki, skrzywiony kręgosłup bo fotel jest tak niski że trzeba się garbić zapomnij o zakupie bo na twoje miejsce jest ktoś inny i nikt nie doceni twojej pracy i jak już się zużyjesz to wymienią cię na lepszy model a więc niech nikt nie wypomina mi złotówki. Do dzieła miej w dupie pieprzonych prywaciarzy i otwieraj swój salon opłaca się a przy tym sam stworzysz sobie najlepsze warunki do pracy pozdrawiam

  • Gucio(2010-12-01 19:34) Odpowiedz 00

    Jak właściciel zakładu ma głowę na karku i pracownicy są dobrzy w fachu to problemu nie ma z klientami i utrzymaniem.. I wszyscy są zadowoleni!:):)

  • sara(2011-04-21 21:15) Odpowiedz 00

    Artur a po to sie trzyma te zakichane zakłady fryzjerskie bo przynajmniej lata pracy są a zysk powiem tak po zapłaceniu wszystkich haraczy czyli zusy pensje prac prad woda czynsz i bozia wie jeszcze co od marca do pazdziernika mam 1000 zł dla siebie pensji natomiast przez kolejne miesiace utrzymuje mnie maz wiem zawsze mogę wyjechać za granicę , ale nie mam duszy emigranta rozumiecie to.Pracownicy to rozdział do napisania książki u mnie zarabjaja po 2000 tys za 46 godzin pracy w tygoniu poniedziałki wolne i tak im żle wiec namawiam was wszystkich wiecznie niezadowolonych otwierajcie swoje salony bądzcie szefami zobaczymy jak wy zaczniecie płacic swoim pracownikom zycze powodzenia raczej watpliwego jest za dużo zakładów i wsio sie rozbija zobaczycie jak za chwilę będzie plajta. Mieszkam w mieście 70 tysięcznym a zakładów jest 300 i następnych nie wiem ile fryzjerek chodzi po domach nie płacąc nic wiec jak tu wygrać z taką konkurencją. Po ostatniej pracownicy która miala umowę na czas nieokreślony dobrą pensję i 46 godzin tyg. nikogo już nie zatrudnię jedynie na um. zlecenie koniec rozpieszczania niestety jak w pisie choroba władzy trzeba ja leczyć póki co życze wszystkim otwierającym te przybytki -powodzenia. Ja powiem tak, nigdy więcej a wiem dużo prowadzę salon 20 lat. Największe zarobki owszem mają ale firmy takie jak wella loreal zdzierają z salonów ogromne pieniądze za kosmetyki a ja za położenie farby cięcie moel mogę nawyżej powiedziec 80- 90 zł wiec gdzie tu zarobek utrzymuję tylko dziedzicó loreala ,a w niemczech te kosmetyki są dużo tańsze od pewnego czasu zamawiam więc tam róznic 30 - 40 proc.Sory zę się rozpisałam

  • mądry(2011-09-14 13:15) Odpowiedz 00

    dlaczego nie maja kasy fiskalnej ? piszecie ,że maja miec a ja wiem ze nikt nie ma gdzie kontrole ,skarbowka gdzie/

  • do mądrego!!!!!!!!!!!!!!(2011-10-13 12:20) Odpowiedz 00

    jeszcze czego!

  • DO PANI BEATY(2012-03-12 23:26) Odpowiedz 00

    Pani Beato niech Pani kitów nie wciska ,bo moja szefowa tez liczy koszty do wglądu i się okazuje, że paliwo na fakturke,telefony prywatne,kosmetyki do odsprzedaży(a na tym się zarabia) itp...i wychodzi 10000tyś jak nic samochód w leasing no sorry.A co do szkoleń to są przy zrobieniu dużych zamówień z wella i innych firm i pani o tym wie ale punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia
    Pozdrawiam

  • artur DO BEATY(2012-04-27 23:34) Odpowiedz 00

    tak, a właścicielom sie same domy stawiają, kredyty spłacają, samochody kupują, dzieci wykształcają, wycieczki dla całej rodziny organizują, a markowe ciuchy to pewnie z pck.
    skoncz kobieto narzekać, jak ci tak zle to idz do kogos pracować, spełniać jego zachcianki, znosic humory i spłacac kredyty, a jak sie wychylisz to i tak sie dowiesz ze masz za dobrze i powinienes stopy całować, ze ci pozwalaja harować w swiatek piatek i niedziele.

  • heskan(2015-11-19 07:21) Odpowiedz 00

    Beauty lux, szkolenia zawodowe, poświęcasz kilka miesięcy na naukę i to jest najłatwiejsza droga do tego zawodu. Przede wszystkim chodzi o ciągły rozwój, jak najwięcej praktyki. A plus jest taki, że nie trzeba poświęcać mnóstwa czasu na byle jakie tematy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama