Od dziś połączenia międzywojewódzkie dotychczas uruchamiane przez PKP Przewozy Regionalne kursują w spółce PKP InterCity (PKP IC). Przewoźnik będzie dziennie uruchamiać prawie 500 połączeń (do tej pory było to około 150 pociągów ekspresowych i InterCity). Zatrudnienie w spółce wzrosło z dnia na dzień o 4,9 tys. osób. Obroty zwiększą się o kilkaset milionów złotych (obecnie 1,1 mld zł rocznie).

Czesław Warsewicz, prezes PKP IC, tłumaczy, że na razie ceny biletów i zasady podróżowania pociągami pospiesznymi międzywojewódzkimi nie ulegną zmianie. Pociągi te nie będą objęte rezerwacją miejsc i nie będzie obowiązywała miejscówka (obowiązuje w pociągach ekspresowych).

- Pasażerowie nie zobaczą od razu rewolucyjnych zmian - mówi Czesław Warsewicz.

Obiecuje jednak lepsze skomunikowanie połączeń.

- Będziemy poprawiać jakość i rozwijać kanały sprzedaży biletów - obiecuje.

Dziś PKP IC przedstawi szczegóły nowego rozkładu, który wejdzie w życie 14 grudnia. Przesądzone jest, że niektóre połączenia zostaną skasowane. W piątek nikt w spółce nie chciał na ten temat rozmawiać.

Na pewno będą honorowane bilety jednorazowe, okresowe, sieciowe, abonamentowe ważne na pociągi pospieszne PKP Przewozy Regionalne, sprzedane przed 1 grudnia 2008 r. zgodnie z ich terminem ważności. Podobnie jak bilety w ofertach specjalnych Regio Karnet i Bilet Turystyczny.

Do pospiesznych połączeń dalekobieżnych państwo dokłada rocznie ok. 200 mln zł. Na razie nie przestanie ich dotować. Rząd szykuje PKP IC do wejścia na giełdę.

Z RYNKU

1 grudnia samorządy wojewódzkie przejmują kontrolę w spółce PKP Przewozy Regionalne (także odpowiedzialność za wszystkie połączenia regionalne w ramach swojego województwa). Niewykluczone, że niektóre województwa będą się starały wyodrębnić w samodzielną spółkę. Na modernizację i zakup nowego taboru marszałkowie otrzymają 7,5 mld zł z budżetu państwa i UE do 2020 roku. Rząd planuje upublicznić akcje PKP IC najpóźniej do 2011 roku.