statystyki

Umowa handlowa między Unią a Kanadą? Nasz rząd jest za

autor: Lidia Raś20.09.2016, 07:56; Aktualizacja: 20.09.2016, 08:10
CETA Kanada UE

"Będziemy zwracać na ICS szczególną uwagę, ale zanegować CETA nie możemy. Prawdopodobnie nie zrobią tego również inne kraje członkowskie UE."źródło: ShutterStock

Przeciwnicy CETA obawiają się zbyt daleko idących przywilejów dla korporacji międzynarodowych. Wiceminister rozwoju Radosław Domagalski zapowiedział, że mimo ryzyka, jakie może stanowić mechanizm sądów arbitrażowych (ICS), Polska opowie się za ratyfikacją umowy pomiędzy UE a Kanadą.

Reklama


 – Będziemy zwracać na ICS szczególną uwagę, ale zanegować CETA nie możemy. Prawdopodobnie nie zrobią tego również inne kraje członkowskie UE – mówi Domagalski. Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności podkreśla, że rząd jakby nie wierzył, że może przeciwstawić się korporacjom. – Odnoszę wrażenie, że gdyby inne kraje były przeciwko CETA, wtedy i Polska nie szłaby tak chętnie w „nieuchronne procesy globalizacji”, którymi często tłumaczy stanowisko rządu w sprawie umów handlowych Ministerstwo Rozwoju – mówi.

Ostateczne przyjęcie CETA będzie zależało od jej ratyfikacji przez Parlament Europejski i być może parlamenty narodowe. Komisja Europejska już jednak zaproponowała, by tymczasowe wdrożenie umowy nastąpiło przed wynikami głosowań. Jak twierdzi minister Domagalski, wyłączeniu podlegałby jednak mechanizm Investment Court System (ICS), czyli inwestor przeciwko państwu, który budzi szczególne kontrowersje. – ICS rodzi ryzyko, że w przypadku pozwania przez zagraniczne korporacje państwa polskiego sprawy będą procedowane bez naszego udziału – przyznaje Domagalski. I z tym zdaniem można by się zgodzić, gdyby nie jedna kwestia. Według Marcina Wojtalika wyłączenie ICS z tymczasowego wdrożenia wcale nie zostało przesądzone. – Takie rozwiązanie jest spodziewane, ale na razie faktem nie jest. I nie wiadomo, czy będzie – twierdzi nasz rozmówca. Rząd deklaruje zaś, że zrobi wszystko, by niwelować szkodliwe skutki ICS. Obiecuje m.in. zabiegać na forach europejskich, by docelowo jednym z arbitrów został Polak.

– Jeżeli jedynym postulatem Polski w kwestii mechanizmu ICS jest to, by załatwić tam posadę jakiemuś prawnikowi, to zapewniam, że nie ochroni to naszego budżetu przed wypłacaniem kolejnych miliardów wielkiemu biznesowi – kwituje pomysł Maria Świetlik z Akcji Demokracja. – Decyzja o poparciu CETA to całkowita kapitulacja partii, która zapewnia, że uprawia suwerenną politykę. Od roku mamy sprzeczne sygnały na temat opinii o transatlantyckich umowach o wolnym handlu. Z jednej strony PiS twierdzi, że będzie bronił polskich przedsiębiorców, w tym producentów rolnych, i że nie zgadza się na system arbitrażu ICS. Z drugiej – popiera propozycję KE. Nie sprzeciwia się nawet tymczasowemu wdrożeniu umowy przed ratyfikacją przez Sejm, chociaż nie ma ono żadnego ekonomicznego ani prawnego uzasadnienia, poza tym, że KE nie chce czekać do końca procesu ratyfikacji, bo może on trwać kilka lat – dodaje Maria Świetlik.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (2)

  • sn(2016-09-20 19:26) Zgłoś naruszenie 30

    Rozwagi !!! Widać jak te korpo oligarchowie z USA się panoszą na terenie UE ,potrzeba do tego jeszcze podpisać TTIP czy CETA ,to dopiero zaczęłoby się ich wykorzystywanie nas i naszych praw. Do tego UE Bruksela powinna przyjrzeć się , kombinacjom handlowym prowadzonym na rynku UE przez bogaczy koro MS ,Google,HP i innych narzucanym niekorzystnych klientom zapisom w umowach na masową skalę , zrywaniu umów jednostronnie bez uzgodnienia z konsumentami, konserwacji i serwisu programów MS Google . Zapewnienia przez producentów części zamiennych, pomocy i serwisu programów przez 10 lat w rozsądniej , uzasadnionej kosztowo, rynkowej cenie -po gwarancji . Tym powinna ekipa w Brukseli UE się zajmować , a nie bzdetami np.krzywizną ogórka, zasadami mycia rąk w WC,pouczaniem moralizowaniem państw UE-gdzie jej samej wierchuszce tyle ludy UE zarzucają itp. Przecież wiadomo,że te korpo światowe ,bez przekonywania Brukseli przez nadzianych lobbistów przy UE , tak by sobie nie poczynali z klientami UE. Dlatego UE Bruksela powinna wziąć się za sprawę i nas chronić przed zakusami szkodliwymi tych korpo monopolistów. Obkładać karami za unikanie podatków jak również za szkodliwe dla ludu ich działania ,wpuszczonych na nasz rynek bez należytej kontroli.

    Odpowiedz
  • Oo(2016-10-04 08:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nalobbowani posłowie nie widzą problemu. "Z jednej strony PiS twierdzi, że będzie bronił polskich przedsiębiorców, w tym producentów rolnych, i że nie zgadza się na system arbitrażu ICS" ale z drugiej oni tak dobrze lobbują że "rząd deklaruje zaś że zrobi wszystko, by niwelować szkodliwe skutki".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama