Drogowcy i kolejarze alarmują: zabraknie pieniędzy na realizację projektów zaplanowanych do 2015 roku. Ustalając z Unią Europejską skalę inwestycji w infrastrukturę i poziom dofinansowania, nie uwzględniono wzrostu kosztów. Teraz okazuje się, że już dziś brakuje w sumie co najmniej 66 mld zł.

- Wartość pojedynczej inwestycji wycenionej wcześniej na przykład na 4 mln euro wzrosła do 7 mln euro, bo wzrosły wszystkie koszty - podkreśla Adrian Furgalski, ekspert rynku transportowego.

Z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko na modernizację torów i innych elementów infrastruktury kolej ma otrzymać w sumie niecałe 25 mld zł (6,7 mld euro). Wchodzą w to środki unijne, wkład budżetu, kredyty zaciągane przez spółkę PKP PLK, która zarządza siecią kolejową. Tymczasem na zaplanowane modernizacje potrzeba będzie ponad 40 mld zł.

Koszt realizacji inwestycji drogowych oszacowano na 164 mld zł. To co najmniej 50 mld zł za mało.

Eksperci ponaglają do podjęcia działania. Wskazują co najmniej dwa możliwe źródła kapitału: emisję gwarantowanych euroobligacji rządowych oraz zwiększenie środków z akcyzy paliwowej przekazywanych na te inwestycje.

50 mld zł brakuje na inwestycje drogowe

15 mld zł zabraknie na zaplanowane inwestycje kolejowe

KATARZYNA KOZIŃSKA-MOKRZYCKA

katarzyna.kozinska@infor.pl