BBC podało, że na mocy ustawy tereny te miały zostać wykorzystane pod inwestycje, w tym budownictwo mieszkaniowe.

"Trudno zgodzić się z argumentacją, że przy nieskutecznym systemie planowania przestrzennego wejście w życie ustawy mogłoby doprowadzić do niekontrolowanego rozwoju budownictwa. Zaspokojenie potrzeb w tym zakresie powinno być jednym z istotniejszych celów polityki społecznej. Decyzja prezydenta zdaje się realizację tych celów oddalać" - czytamy w komunikacie.

Klub przedsiębiorców poinformował też, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby równolegle ze zmianami w ustawie o ochronie gruntów rolnych dokonać odpowiednich zmian w systemie planowania przestrzennego, a weto z pewnością nie ułatwi doskonalenia całego systemu.

Pod koniec października samorządowcy sprzeciwiali się proponowanym zmianom

Projekt nowelizacji przygotowała sejmowa komisja "Przyjazne Państwo". W pierwotnej wersji zmian odrolnieniu miały podlegać tylko grunty rolne w klasach IV-VI. Tym samym tylko te tereny zostałyby uwolnione dla procesów inwestycyjnych. Pod koniec października samorządowcy sprzeciwiali się proponowanym zmianom.

W uzasadnieniu prezydent wspomniał o dezaprobacie samorządowców oraz o wniosku o weto, które wystosowało do niego Towarzystwo Urbanistów Polskich i Prezydium Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju Polskiej Akademii Nauk.

Jak podkreślił prezydent, według ekspertów, wejście w życie ustawy w proponowanym przez parlament kształcie, przy nieskutecznym systemie planowania przestrzennego, może doprowadzić m.in. do dewastacji cennych przyrodniczo fragmentów krajobrazu, wzrostu ruchu samochodowego i niekontrolowanego rozwoju budownictwa.