"Cieszę się, że prezydent podpisał ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, to dobry znak" - powiedział premier w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Londynie.

Zaznaczył, że wielu milionom Polaków, którzy mają oszczędności w bankach zależało, aby gwarancje znajdujące się w ustawie stały się jak najszybciej faktem.

"Kamień z serca mi spadł, Bogu dzięki, że nic się do tego dnia nie stało,(...) cieszę się, że prezydent to podpisał" - powiedział Tusk.

Odnosząc się do zapowiedzi prezydenta o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego niektórych przepisów nowelizacji ograniczających pozycję NBP w radzie BFG powiedział, że prezydent "ma do tego pełne prawo".

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, zaś przepisy dotyczące gwarancji - w dniu ogłoszenia

Podkreślił jednak, że wolałby, aby w sprawach dotyczących ewentualnych skutków kryzysu współpraca między rządem a prezydentem była jeszcze bardziej harmonijna i aby przy innych tego typu projektach nie zwlekać tak długo.

Według nowelizacji, 50 tys. euro gwarancji ma dotyczyć jednej osoby i ma być przypisane do wszystkich depozytów w jednym banku.

Zgodnie z dotychczasowymi przepisami, kwota depozytu nieprzekraczająca 1 tys. euro jest gwarantowana w całości. Natomiast w przypadku depozytów wyższych niż tysiąc euro kwota w przedziale od 1 tys. euro do 22,5 tys. euro gwarantowana jest w 90- proc.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, zaś przepisy dotyczące gwarancji - w dniu ogłoszenia.