Według niego, ostatnim momentem, w którym rząd może złożyć autopoprawkę do projektu ustawy budżetowej, jest drugie czytanie w Sejmie.

Zgodnie z aktualnym porządkiem obrad Sejmu, drugie czytanie projektu ustawy budżetowej ma się odbyć podczas zaczynającego się w środę posiedzenia. Jak dowiedziała się PAP w sejmowej komisji finansów, drugie czytanie zostanie jednak przesunięte. Decyzję o tym ma podjąć we wtorek po południu prezydium Sejmu.

Zdaniem Koteckiego, na razie żadne dane statystyczne dotyczące Polski nie potwierdzają konieczności zmiany założeń makroekonomicznych do projektu ustawy budżetowej.

"Żeby podjąć racjonalną decyzję dotyczącą prognoz makro na 2009 r., dobrze by było dysponować wskaźnikami dotyczącymi zmian trendu" - powiedział Kotecki. Dodał, że za kilka dni zostaną opublikowane dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w październiku.

"Zobaczymy, jakie będą najnowsze informacje i wtedy minister finansów Jacek Rostowski podejmie decyzję, czy mamy podstawy do tej zmiany"

"Zobaczymy, jakie będą najnowsze informacje i wtedy minister finansów Jacek Rostowski podejmie decyzję, czy mamy podstawy do tej zmiany" - tłumaczył wiceminister. Zaznaczył, że mimo fali pesymizmu, która przetacza się przez Polskę i świat, jedna z agencji ratingowych podała we wtorek, że "Polska jest dosyć dobrze przygotowana i uodporniona na kryzys zewnętrzny".

Kotecki powiedział ponadto, że mimo recesji, o której się mówi na świecie, ostanie dane dotyczące polskiego eksportu pokazują, że dynamika popytu na nasze dobra "w warunkach euro" wynosi ponad 20 proc.

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej na 2009 r. dochody budżetu państwa w 2009 r. mają wynieść ponad 303,5 mld zł, a wydatki ok. 321,7 mld zł. Deficyt określono na poziomie 18,2 mld zł. Projekt przewiduje ponadto, że inflacja w przyszłym roku ukształtuje się na poziomie 2,9 proc., a wzrost PKB wyniesie 4,8 proc.