Realne zagrożenie

BOŻENA WALEWSKA-ZIELECKA

Grypa jest wirusem bardzo zjadliwym, wywołującym bardzo groźną chorobę, ciężko przebiegającą, z wysoką gorączką i dającą bardzo liczne powikłania. Co roku występuje w tzw. zakażeniach endemicznych. Są to małe ogniska, które po pewnym czasie same wygasają w części populacji. Pandemia jest zupełnie innym zjawiskiem. Jest to zakażenie zmutowanym wirusem grypy, a jego wystąpienie powoduje ogromne następstwa w całych populacjach, społeczeństwach i krajach. Jest to wirus bardzo szybko rozprzestrzeniający się, dający bardzo wysoką zachorowalność i śmiertelność.

ANNA ŚWIĄTECKA

Pandemia grypy występowała trzy razy w poprzednim wieku - m.in. w 1918 roku i ostatni raz w 1968 roku. Obchodzimy więc 40-lecie wystąpienia ostatniej pandemii. Łącząc to z przypadkami wirusa ptasiej grypy H5N1, prawdopodobieństwo pandemii rzeczywiście istnieje i jest dość duże. Nie wiadomo jednak, kiedy ona nastąpi. Pandemia może wystąpić za dziesięć lat, ale nie można wykluczyć, że za miesiąc. Zakładamy, że jeżeli już do niej dojdzie, to na bardzo szeroką skalę. To efekt chociażby tego, że dzisiaj przemieszczenie się z jednego końca świata na drugi jest bardzo proste.

JERZY TOCZYSKI

Przez ostatnie 400 lat na jeden wiek przypadają średnio cztery pandemie. W ostatnim były trzy. Jesteśmy więc na krawędzi statystyk. Według Światowej Organizacji Zdrowia obecnie znajdujemy się w trzeciej fazie pandemii grypy (w skali 0-6). Ostatnia nastąpi wtedy, kiedy wirus odzwierzęcy uzyska zdolność przenoszenia się z człowieka na drugą osobę. Istnieją podejrzenia, nie do końca potwierdzone, że doszło do pojedynczych przypadków takiego zakażenia. Oznaczałoby to, że jesteśmy na granicy przejścia między ostatnimi fazami. Rozwinięta komunikacja między państwami spowoduje, że będą one przebiegać jeszcze szybciej. Jesteśmy w Unii Europejskiej, wszyscy podróżują i w sytuacji, kiedy wirus będzie na tyle zjadliwy, by przenosić się z człowieka na człowieka, możemy się spodziewać, że przejście z fazy czwartej do szóstej nastąpi w ciągu kilku miesięcy.

JÓZEF KNAP

- Wirus grypy to bardzo groźny przeciwnik z dwóch powodów. Po pierwsze, jest przenoszony drogą wziewną, a więc bardzo efektywną. Po drugie, wirus grypy posiada umiejętność bardzo szybkiej mutacji, co pozwala mu na unikanie skutecznej obrony ze strony organizmu. Dlatego na początku każdego roku są przeprowadzane badania, jaki szczep wirusa zaczyna dominować, bierze się pod uwagę czynniki odpowiedzialne za odporność organizmu w tych wirusach i w ten sposób tworzy się nową szczepionkę. W przypadku wystąpienia pandemii będzie trzeba wyprodukować całkiem nową szczepionkę.

Dostępne leki i szczepionki

ANNA KASPRZAK

- Przemysł farmaceutyczny pracuje przede wszystkim nad lekami przeciwwirusowymi, które mają najszersze spektrum działania. Kolejną kwestią, nad którą skupiają się firmy produkujące leki, jest szczepionka prepandemiczna. Jej produkcja wynika z założenia, że wirus ptasiej grypy, który już znamy, będzie zbliżony do tego, który wywoła pandemię w przyszłości.

JERZY TOCZYSKI

Dysponujemy lekami przeciwwirusowymi, które są skuteczne również w szczepach H5N1. Obecnie firmy farmaceutyczne pracują nad szczepionkami tzw. prepandemicznymi. Natomiast szczepionkę pandemiczną można stworzyć dopiero wtedy, kiedy poznamy wirusa, który wywoła pandemię. Ale w takiej sytuacji firmy farmaceutyczne będą miały około czterech miesięcy na jej wyprodukowanie. Wtedy będzie jednak już za późno dla państw, żeby zamawiać dostawy szczepionek pandemicznych. Rządy poszczególnych krajów powinny to zrobić już teraz. Część krajów tak właśnie postępuje i kupuje na zapas tzw. opcje na szczepionkę pandemiczną po to, żeby mieć zagwarantowany dostęp do niej w chwili, kiedy ona powstanie.

Zabezpieczenie społeczeństwa

BOŻENA WALEWSKA-ZIELECKA

Zbyt mało osób szczepi się przeciwko grypie sezonowej. To wiąże się z większym ryzykiem wystąpienia wirusa pandemicznego u człowieka, który się w ogóle nie szczepił. Oczywiście, pracowników nie można zmusić do regularnego zabezpieczania się przed grypą sezonową, ale warto zwracać im uwagę, że jest to zalecane. Dlatego oczekujemy wsparcia pracodawców, którzy wprawdzie nie mogą im tego nakazać, ale mogą zachęcić i stwarzać możliwość zaszczepienia się.

JÓZEF KNAP

Państwo ma obowiązek zabezpieczenia pewnych grup pracowników przed skutkami wynikającymi z globalnych zagrożeń zdrowotnych. Robi to zarówno poprzez wprowadzanie pewnych ustaleń prawnych, jak i poprzez dokładne określenie, jakie grupy społeczne muszą być objęte szczególną ochroną. Dotyczy to obowiązku szczepienia tzw. pracowników czuwających - wojska, policji, służby zdrowia, straży granicznej. Grupą zupełnie niezabezpieczoną jest służba celna.

JERZY TOCZYSKI

Dzięki zakupowi przez rząd leków przeciwwirusowych na dostęp do nich może liczyć około 5 proc. społeczeństwa. To bardzo niewiele. Przykład naszego kraju potwierdza również to, że na wystąpienie pandemii w równie małym stopniu są przygotowane inne kraje. Jest bardzo wiele państw na świecie, które nie zapewniają pełnej ochrony całemu społeczeństwu, ale tylko określonym grupom społecznym. Niektórzy pracodawcy prywatni, np. linie lotnicze, również szczepią swoich pracowników.

Rola rządu

ANNA ŚWIĄTECKA

Zakłada się, że w przypadku pandemii zachoruje 25 proc. ludności. Polska prowadzi przygotowania, które mają zabezpieczyć społeczeństwo przed jej skutkami. Zakup leków czy szczepionek w sytuacji, gdy nie dysponujemy takimi środkami , jak np. USA, jest decyzją trudną, której nie podejmuje się z dnia na dzień. Mówimy tylko o środkach farmakologicznych - lekach i szczepionkach, a należy pamiętać, że przy takich zjawiskach jak pandemia grypy ważnych jest jeszcze wiele innych środków niefarmakologicznych. Są to m.in. maski, izolacja.

BOGDAN ZACHARSKI

Trzeba pozyskać pieniądze, by zakupić opcje na szczepionki prepandemiczne. Jeżeli państwo uznaje, że zagrożenie wystąpienia pandemii grypy jest realne i w końcu nastąpi, to jednocześnie musi przeznaczyć na to dodatkowe środki finansowe. I to muszą być pieniądze pozabudżetowe. Wyobrażam sobie, że mogłyby one pochodzić z NFZ.

JERZY TOCZYSKI

Rola państwa jest taka, że musi zadeklarować zakup określonej liczby szczepionek. To wiąże się z obowiązkiem sfinansowania tej transakcji. Niestety, nasze państwo na razie nie rozważa takiego zakupu. W momencie, kiedy będzie chciało to zrobić, żadna firma farmaceutyczna nie będzie miała możliwości sprzedania szczepionek. Przedsiębiorcy mogą stanowić duże wsparcie dla rządu w przygotowaniu do nadejścia pandemii oraz zminimalizowania jej efektów. Dlatego pojawia się duża potrzeba partnerstwa pomiędzy sektorami publicznym i prywatnym. Natomiast przedstawiciel Konfederacji Pracodawców Polskich, będąc reprezentatywnym dla środowiska przedsiębiorców prywatnych, powinien zostać włączony do składu Krajowego Komitetu ds. Pandemii Grypy.

Ograniczenia prawne

ANNA KASPRZAK

- Obecnie nie ma wystarczających uwarunkowań prawnych, by pracodawcy mogli kupować leki przeciwwirusowe dla pracowników za pośrednictwem np. przychodni przyzakładowych czy centrów medycznych, które je obsługują. Przemysł farmaceutyczny sygnalizuje, że obecnie może dostarczyć potrzebne ilości leków. W momencie wystąpienia kolejnych faz rozwoju pandemii nie będzie takiej możliwości.

BOŻENA WALEWSKA-ZIELECKA

- Ani pracodawca, ani firma zajmująca się świadczeniem usług zdrowotnych nie ma prawa kupowania leków czy ich przechowywania. Prawo farmaceutyczne zabrania również dystrybucji leków przez firmę medyczną. To, co możemy robić, to podawać szczepionkę sezonowo - jest to związane z działalnością bieżącą ZOZ. Ale na tym nasze możliwości się kończą.

JERZY TOCZYSKI

Artykuł 68 prawa farmaceutycznego definiuje wykaz produktów leczniczych, które mogą być doraźnie dostarczane w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, uwzględniając rodzaj wykonywanych usług. Dopisanie do tej listy leków przeciwwirusowych (obowiązek zakupu szczepionki należy do państwa) umożliwi lekarzowi wydanie leku w gabinecie. Natomiast nie jest dobrym rozwiązaniem robienie zapasów przez samych pacjentów. Choć są takie próby. Drugim problemem jest zagrożenie, że podczas pandemii grypy rządy będą zamykać granice.

ANNA ŚWIĄTECKA

W UE nie istnieje prawna możliwość zamknięcia granic. Podczas kilku ćwiczeń dotyczących pandemii grypy jeden kraj zamykał granice. Okazało się, że jest najgorszym rozwiązaniem. Żadne państwo nie jest bowiem samowystarczalne. Wszystkie kraje UE zadeklarowały, że nie zamkną granic. Oczywiście, są różni rządzący i mogą mieć oni różne poczucie konieczności przestrzegania prawa.

Koszty społeczne

JERZY TOCZYSKI

Ministerstwo Zdrowia zakłada w planie pandemicznym, że śmiertelność związana z pandemią grypy wyniesie 0,4 proc. To oznaczałoby, że w Polsce umrze nawet 100 tys. osób w wyniku pandemii grypy. Oprócz tego dojdzie do recesji gospodarczej, spadeku zyskowności przedsiębiorstw itp. Szacuje się, że PKB zmniejszy się o około 4 proc. Przychody firm tylko w jednym kwartale występowania pandemii będą spadać od 8 do 10 procent, a zyskowność o 17 proc.

JÓZEF KNAP

Możliwość wystąpienia pandemii grypy jest postrzegana przez większość społeczeństwa jako coś bardzo odległego. Także przedsiębiorcy nie traktują tego zagrożenia poważnie. Jeżeli jednak dojdzie do pandemii grypy, to nastąpi paraliż struktur państwa, umrą dziesiątki tysięcy osób, a wiele będzie wymagało długotrwałego leczenia powikłań. Dlatego tak ważne jest posiadanie dobrze przygotowanych przez państwo planów przeciwpandemicznych.

ANNA KASPRZAK

- Należy przekonać i uświadomić społeczeństwo, przedsiębiorców, rząd, że obecnie jest najlepszy czas na to, żeby zabezpieczyć się przed nadchodzącą pandemią grypy. Jeszcze raz podkreślam, że dostępność do leków i szczepionek, gdy zaczną się masowe zachorowania, będzie ograniczona.