statystyki

Sponsorzy: W sporcie by wyjąć, trzeba włożyć

autor: Maciej Miłosz09.06.2016, 07:49; Aktualizacja: 09.06.2016, 07:59
Sponsor główny, sponsor oficjalny, oficjalny partner, oficjalny dostawca itd. Przy każdej imprezie sportowej jesteśmy atakowani komunikatami o tym, która firma w jaki sposób jest powiązana z wydarzeniem sportowym.

Sponsor główny, sponsor oficjalny, oficjalny partner, oficjalny dostawca itd. Przy każdej imprezie sportowej jesteśmy atakowani komunikatami o tym, która firma w jaki sposób jest powiązana z wydarzeniem sportowym.źródło: ShutterStock

Sponsorami dużych imprez zostają najwięksi międzynarodowi gracze biznesu. Znakomicie na tym zarabiają. Innych nie stać na tego rodzaju inwestycje i muszą się zadowolić lokalnymi wydarzeniami.

Reklama


Sponsor główny, sponsor oficjalny, oficjalny partner, oficjalny dostawca itd. Przy każdej imprezie sportowej jesteśmy atakowani komunikatami o tym, która firma w jaki sposób jest powiązana z wydarzeniem sportowym. Czyli która zapłaciła organizatorowi, by móc używać oficjalnej nazwy.

– Każdy organizator tworzy własną piramidę partnerów, czyli „uproduktawia” swój turniej – wyjaśnia Grzegorz Sencio, senior manager w Deloitte Consulting. – Definiuje on zakres świadczeń dla poszczególnych kategorii sponsorów, by móc zróżnicować klientów, którym przedstawi różne oferty. I ceny – wyjaśnia ekspert.

Słowem kluczem jest w tym wypadku „ekspozycja”, którą przelicza się na „ekwiwalent reklamowy”, czyli to, ile firma musiałaby zapłacić za reklamy, by być tak samo obecna w mediach. Chodzi m.in. o tzw. ścianki, na tle których sportowcy udzielają wywiadów, bandy elektroniczne, koszulki, materiały graficzne itd. Każdy kolejny poziom partnerstwa daje coraz mniej. Jeśli chodzi o świat sportu, to jednym z bardziej oryginalnych miejsc umieszczania znaku firmowego jest... wewnętrzna strona koszulki. Na taką kampanię na strojach klubu piłkarskiego FC Barcelona zdecydował się komputerowy gigant Intel, który reklamuje się hasłem: „Intel inside”. W tym przypadku logo było widoczne tylko wtedy, gdy piłkarz, np. ciesząc się po strzeleniu gola, naciągnął sobie koszulkę na głowę, co jest dość powszechnym zwyczajem. Wartość ekspozycji w mediach głównych sponsorów liczy się w dziesiątkach milionów euro. Miejsce na koszulkach FC Barcelony podczas jednego meczu z Realem Madryt, tzw. el clasico, który oglądają setki milionów ludzi na świecie, jest wyceniane na 8–10 mln euro.

Wiadomo, że na szczycie piramidy sponsorów nie zmieści się zbyt wiele podmiotów. Czasem tylko jeden, który może wykupić np. tytuł „sponsora głównego”. Im niżej w hierarchii, tym sponsorów więcej. I tak np. partner może być do finansów albo do obuwia, może też być oficjalnym dostawcą. Jedynym ograniczeniem jest kreatywność specjalistów od marketingu.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama