Z czterech trendów, które moim zdaniem będą najmocniej wpływać na sytuację na giełdach w najbliższych kwartałach, trzy są pozytywne: spadające ceny surowców, poprawiająca się płynność i obniżki stóp procentowych. Rządy i banki centralne poprzez swoje działania zmierzające do przywrócenia płynności i zwiększenia kapitalizacji banków prawdopododnie zapewniły, że sektor bankowy uniknie najgorszego.

Z drugiej strony może nie być to wystarczające, aby inwestorzy powrócili na rynek, gdyż potrzebne jest zaufanie co do czwartego czynnika - gospodarki. Świat obsuwa się w stronę recesji, a rynki wschodzące, które były jednym z głównych czynników wzrostu, nie uniknęły problemów. Dopóki inwestorzy nie poznają bliżej rozmiaru spowolnienia, niechętnie kupować będą ryzykowne aktywa mimo ich atrakcyjnych wycen oraz niskiej stopy zwrotu z obligacji rządowych.

Mimo rządowego wsparcia, nadal przeważają obawy o stan sektora finansowego. Banki ujawniły ponad 550 mld dolarów strat i dostosowały swoje bilanse, ale gracze spoza sektora finansowego nadal muszą ograniczyć swoje zaangażowanie na rynku. Oczekujemy dalszych umorzeń z funduszy hedgingowych do końca roku, podczas gdy fundusze private equity również zmniejszą swoje aktywa. Zwiększy to zmienność na rynku i presję sprzedażową.

Atrakcyjne wyceny i fakt, że trzy z czterech czynników są pozytywne, doprowadziły do odbicia na rynku. Nie oczekujemy jednak długoterminowej poprawy na rynkach - jeszcze. Rynki pozostaną bardzo zmienne - i chętniej kierujące się negatywnymi informacjami - przez kilka kolejnych kwartałów.

W średnim terminie, uważamy, że można skorzystać z okazji oferowanych przez niskie wyceny. W horyzoncie dwóch-trzech lat premia za ryzyko upadłości (inwestycje w obligacje korporacyjne) więcej niż w pełni kompensuje podejmowane ryzyko. Paniczna wyprzedaż spowodowała, że zarówno dobre jak i złe spółki traciły podobnie na wartości, a inwestycje długoterminowe oferują zarówno możliwość atrakcyjnych regularnych przychodów (odsetki/dywidendy), jak również zysku przy sprzedaży/zapadalności akcji lub obligacji.