W połowie lutego ministerstwo zdrowia chce wprowadzić w życie nowy wykaz leków, do których zakupu w aptekach dopłaca budżet. Zmiany są duże. Na 2,5 tys. leków refundowanych na liście pojawiły się 522 nowe produkty. Większość, to leki generyczne, czyli tańsze kopie leków oryginalnych. W wykazie pojawiły się 52 produkty, które autorzy listy zakwalifikowali jako innowacyjne.
Ponad 200 leków
W sumie na listę weszły nowe preparaty stosowane w leczeniu m.in. niewydolności krążenia, nowotworów, padaczki, astmy, parkinsonizmu i jaskry. Refundowana będzie także druga obok leku z Biotonu polska insulina, którą produkuje Polfa Tarchomin. – Aż 211 leków to tzw. pierwsze generyki, czyli pierwsze tańsze odpowiedniki droższych leków do niedawna chronionych patentem. Odpłatność pacjenta spadnie na pewno w przypadku około 190 leków. Co do innych: to czy chory kupi najtańszy z dostępnych leków zależy od tego, co przepisze lekarz – mówi wiceminister Bolesław Piecha, odpowiedzialny za politykę lekową.
Od marca warto pytać lekarzy
Rada dla pacjenta: od marca warto pytać lekarzy i aptekarzy o tańszy odpowiednik lekarstwa stosowanego do tej pory, bo za kilkaset pozycji, które przestały się mieścić w limicie refundacji, trzeba będzie płacić więcej niż do tej pory. Za które konkretnie leki klienci aptek mogą zapłacić mniej przedstawiciele ministerstwa nie chcą powiedzieć. Resort rozpoczyna właśnie dwutygodniowy proces konsultacji społecznych, który faktycznie będzie kolejnym etapem negocjacji mających na celu dalsze cięcia cen po stronie producentów. Wszystkie wydatki, w tym na nowości, muszą się zmieścić w kwocie 7 mld zł przewidzianych w 2007 roku na refundację.
na dopłaty do leków w 2007 roku przeznaczono 7 mld zł refundacją z budżetu zostaną objęte 522 nowe leki od razu będzie można kupić taniej 190 leków
Z nowelizacji bardzo zadowoleni są wytwórcy – w większości krajowi – leków generycznych. – Ministerstwo uwzględniło zdecydowaną większość wniosków o refundację złożonych przez naszych producentów – mówi Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Firmy, które importują leki patentowe są rozczarowane, bo tzw. preparaty innowacyjne w większości są tylko nowszymi wersjami medykamentów już dostępnych i nie przyniosą przełomu w leczeniu. – O proponowanych lekach dowiedzieliśmy się z internetu. Ministerstwo nie omówiło z nami tego wyboru. Czekamy na drugi wykaz, który ma zawierać tylko leki innowacyjne, ale nadal nikt z nami niczego nie uzgadnia, nie negocjuje – podkreśla Małgorzata Maurer, dyrektor związku Infarma.
Lista za miesiąc
– Przyznaję, że na razie uznaliśmy, że innowacyjne to leki względnie nowe, do tej pory nierefundowane, ale niedające wielkich przełomów w leczeniu. Pracujemy jednak nad listą leków innowacyjnych, którą przedstawimy za miesiąc – mówi Zbigniew Religa, minister zdrowia. Najpierw trzeba wygospodarować na nie dodatkowe środki. Gdyby już dziś ministerstwo chciało objąć refundacją setkę leków innowacyjnych, budżet musiałby wyłożyć dodatkowo 1,5 mld zł.n