Wrealiach współczesnej gospodarki wszystko jest dobrze, dopóki firmy zachowują płynność finansową, ale gdy ją tracą - zaczynają się poważne kłopoty. W sumie chodzi o zdolność do regulowania krótkoterminowych zobowiązań, czyli takich, których termin płatności nie przekracza 12 miesięcy. Zarządzanie płynnością firmy to zatem nic innego, jak dbanie, by przedsiębiorstwu nie zabrakło środków na płacenie bieżących rachunków i faktur, zakup surowców, pensje itp.

Cele i zagrożenia

Celem takiego działania jest utrzymywanie odpowiedniej ilości środków pieniężnych umożliwiających terminowe wywiązywanie się z zobowiązań wobec kontrahentów, pracowników czy też finansowych instytucji kredytujących. Gdy brakuje środków na wypłaty wynagrodzeń dla pracowników czy regulowanie zobowiązań publicznoprawnych, nie wspominając już o utracie zaufania za strony partnerów biznesowych - wówczas pojawia się realne widmo bankructwa.

Przyczyn problemów z finansowaniem bieżącej działalności może być kilka. Jednym z nich są kłopoty z uzyskaniem kredytów bankowych. Zwłaszcza ostatnio, w obliczu kryzysu bankowego na świecie, staje się to palącym problemem. Tym samym zyskuje na znaczeniu możliwość finansowania bieżącej działalności opartej na środkach będących jej bezpośrednim efektem, a więc przede wszystkim w wyniku terminowego regulowaniu zobowiązań przez kontrahentów czy klientów.

- Z punktu widzenia przedsiębiorstw poważnym problemem stają się także rosnące koszty obsługi zadłużenia. Zaciąganie kolejnych kredytów jest się coraz trudniejsze, rosnące oprocentowanie sprawia, że pieniądz staje się droższy, a zdolność do obsługi kolejnych zobowiązań maleje. Przedsiębiorcy, mając ograniczony dostęp do finansowania bankowego, zaczynają w większym stopniu kredytować się u swoich dostawców i kontrahentów, opóźniając terminy płatności - mówi Piotr Krupa, prezes firmy windykacyjnej Kruk.

To kolejny problem pojawiający się w relacjach pomiędzy firmami. Kredyt kupiecki osiąga coraz większe rozmiary, aż do zaprzestania regulowania zobowiązań. Trudno się zatem dziwić, że wierzyciele szybko tracą cierpliwość i coraz częściej zwracają się do firm windykacyjnych.

Skuteczna hybryda

W tej sytuacji rośnie znaczenie odpowiedniego zagwarantowania wysokiego poziomu bezpieczeństwa finansowego firmy jako efektu należytego zarządzania jej wierzytelnościami. Głównie chodzi o zapobieganie powstawania wierzytelności przeterminowanych, dyscyplinowanie płatnicze klientów i minimalizację strat wynikających z kredytowania kontrahentów. Do tego jednak potrzebna jest weryfikacja wiarygodności kontrahentów, a następnie skuteczne monitorowanie procesu regulowania należności.

Te negatywne następstwa związane z ryzykiem utraty płynności finansowej w dużym zakresie pozwala zminimalizować oferta firm windykacyjnych. Coraz modniejsze są tzw. produkty hybrydowe, których specyfiką jest połączenie zarządzania informacją gospodarczą o wiarygodności płatniczej przedsiębiorców i konsumentów oraz działań mających na celu windykację należności.

Dzięki temu z jednej strony przedsiębiorca uzyskuje dostęp do bazy danych osób i podmiotów, które miały problemy z regulowaniem należności, z drugiej zaś - do narzędzi kontrolowania i dochodzenia wierzytelności. W efekcie skutecznego zarządzania zobowiązaniami przedsiębiorca oszczędza czas i energię, które może spożytkować na swojej podstawowej działalności oraz inwestycje w rozwój firmy i zacieśnianie niezakłóconych relacji z kontrahentami.

Zarządzanie wierzytelnościami w wykonaniu specjalistów to również know-how w zakresie instrumentów takiego konstruowania wzajemnych relacji z partnerami biznesowymi, aby zminimalizować ryzyko współpracy z kontrahentem niepewnym oraz ułatwić dochodzenie należności.

OCENA RYZYKA W FIRMIE

Zdecydowana większość partnerów biznesowych zasługuje na zaufanie - z praktycznych badań wynika, że aż w 97-98 proc. przypadkach dana firma ma do czynienia albo z dobrymi, albo z bardzo dobrymi klientami, wywiązującymi się z wszelkich warunków zawartych umów i terminowo realizującymi swoje płatności. Bardzo dobrzy klienci stanowią około 22 proc. ogółu, dobrzy - w granicach 75 proc., zaś złych zwykle można policzyć na palcach jednej ręki. Powstaje jednak problem, w jaki sposób zorientować się, że akurat oni właśnie są nieuczciwi.

Problem bezpieczeństwa biznesowego nie ogranicza się wyłącznie do umiejętnego wychwycenia zwykłych oszustów czy naciągaczy. Przecież każdy z dobrych dziś klientów - bardzo dobrych to zresztą również dotyczy, ale w znacznie mniejszym stopniu - w przyszłości może mieć czasowe trudności z utrzymaniem płynności finansowej, co negatywnie wpłynie na stopień realizowania jego zobowiązań w stosunku do swoich kontrahentów. Pół biedy, jeśli będą to kłopoty czasowe. Trzeba jednak być przygotowanym nawet na zdarzenia o znacznie poważniejszych konsekwencjach.

Dlatego właśnie nie można nie doceniać prowadzenia systematycznej oceny ryzyka w firmie. Ocena ryzyka jest elementem systemu zarządzania należnościami, na który składają się działania profilaktyczne, system ostrzegania oraz reagowania na sygnały o dostrzeżonych nieprawidłowościach.