"Nie mamy kryzysu gospodarczego. Nie mamy także kryzysu polskiego rynku finansowego, polskiego sektora bankowego, a więc nie mamy także tych symptomów i objawów, które dotknęły rynki świata" - powiedział wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld w sobotniej rozmowie w radiu Tok FM.

Pod koniec września rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2009 r. Zakłada on, że inflacja w przyszłym roku ukształtuje się na poziomie 2,9 proc., a PKB wyniesie 4,8 proc. Deficyt budżetu państwa ma wynieść 18,2 mld zł.

Według posła Tadeusz Iwińskiego (Lewica) należałoby obniżyć "realistycznie prognozę wzrostu PKB na przyszły rok z 4,8 proc. może do 3,5 proc. Na ten temat powinny się toczyć najbliższe dyskusje" - podkreślił poseł.

Podobnego zdania był poseł Paweł Poncyljusz (PiS), który podkreśla, że dobrze byłoby, aby jednak rząd skorygował założenia do budżetu na 2009 rok, "bo osiągnięcie rozwoju gospodarczego na poziomie, 4,8 proc. PKB jest mało realne".

Dodał, że polski system bankowy jest lepiej zabezpieczony niż inne. "Należy się do niego (kryzysu) chłodno odnosić".

"Jeśli chodzi o gospodarkę i rynki finansowe: spokój, spokój, spokój" - podkreślał Szejnfeld.

Goldman Sachs obniżył wczoraj prognozy PKB Polski, Węgier, Czech i Rosji

W związku z kryzysem finansowym Goldman Sachs obniżył wczoraj prognozy PKB Polski, Węgier, Czech i Rosji. Niemiecki parlament przyjął plan ratunkowy dla systemu finansowego na kwotę 500 mld euro.

Prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski podczas piątkowej konferencji powiedział, że nie należy polskiego rynku zaliczać do tych, które mają problemy gospodarcze.

Z kolei prezes NBP Sławomir Skrzypek zapewnił we wtorek, że system bankowy w Polsce jest bezpieczny, a zaufanie na rynku międzybankowym ma wzmocnić opracowany przez bank centralny pakiet zaufania.