"Zostałem poinformowany o możliwym udziale w takiej grupie i wyraziłem na to zgodę" - powiedział Balcerowicz, który pracuje obecnie w Peterson Institute w Waszyngtonie.

Dodał, że nie chce się na razie wypowiadać co do tego, jakie zadania widziałby dla wspomnianej grupy roboczej, "dopóki sprawa się nie wykrystalizuje na poziomie formalnym". "Byłoby to przedwczesne" - powiedział.

Pomysł powołania grupy zgłosił w minionym tygodniu przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Grupa ma do początku przyszłego roku przedstawić propozycje rozwiązań, które zapobiegną powtórzeniu w przyszłości takich kryzysów.