Według Sarkozy'ego fundusz taki przysporzyłby "gigantycznych problemów" z koordynacją - w sytuacji, kiedy konieczne jest szybkie reagowanie w krajach europejskich, dotkniętych globalnym kryzysem rynków finansowych.

Zdaniem pani Merkel "nie ma mowy o funduszu europejskim".

Prezydent Sarkozy i kanclerz Merkel rozmawiali w sobotę po uroczystości w Colombey-les-Deux-Eglises, upamiętniającej 50. rocznicę spotkania między byłym prezydentem Francji Charles'em de Gaulle'em a byłym kanclerzem Niemiec Konradem Adenauerem, które przypieczętowało pojednanie obu narodów po II wojnie światowej.

Niemiecka kanclerz i francuski prezydent liczą, że wspólne stanowisko wobec kryzysu finansowego zostanie wypracowane podczas paryskiego szczytu, na którym w niedzielę spotka się 15 przywódców krajów strefy euro.

Colombey-les-Deux-Eglises w regionie Szampania-Ardeny zyskało sławę jako miejscowość, w której de Gaulle miał prywatną rezydencję. Francuski polityk tam zmarł i tam też został pochowany, w skromnym grobie. Do tej pory jedynym charakterystycznym symbolem jego pobytów w Colombey był wzniesiony na najwyższym wzniesieniu miejscowości 50-metrowy krzyż lotaryński (o dwóch poprzecznych szeroko rozstawionych ramionach) Upamiętniał on rolę de Gaulle'a podczas wojny; krzyż lotaryński stał się symbolem francuskiego Ruchu Oporu (Resistance).

De Gaulle kilkakrotnie, kiedy słabła jego polityczna gwiazda, wycofywał się do Colombey

Prezydent Sarkozy i pani Merkel w Colombey-les-Deux-Eglises zainaugurowali wspólnie w sobotę, na dowód rozwoju stosunków dwustronnych, muzeum De Gaulle'a. Stanęło ono nieopodal charakterystycznego krzyża.

Podczas uroczystość Sarkozy chwalił wkład, jaki de Gaulle wniósł do zbliżenia Francji z Niemcami. Budowę muzeum, które zajmuje obszar 1600 metrów kwadratowych, rozpoczęto w 2006 roku.

De Gaulle kilkakrotnie, kiedy słabła jego polityczna gwiazda, wycofywał się do Colombey; nazwa miejscowości stała się metaforą przejściowego wycofania się z życia politycznego.