statystyki

Polska gastrofaza: Rządzą fast foody

autor: Patrycja Otto05.08.2015, 07:33; Aktualizacja: 05.08.2015, 07:55
W ubiegłym roku w fast foodach wydaliśmy 8 mld zł. Te placówki odpowiadają więc za 44 proc. krajowego rynku gastronomicznego (restauracje – 20 proc.).

W ubiegłym roku w fast foodach wydaliśmy 8 mld zł. Te placówki odpowiadają więc za 44 proc. krajowego rynku gastronomicznego (restauracje – 20 proc.).źródło: ShutterStock

Moda na bary szybkiej obsługi nie mija. Kilka lat temu została wykreowana przez kryzys. Dziś jest siłą podtrzymywana przy życiu przez sieci. Jak długo?

Reklama


W ubiegłym roku w fast foodach wydaliśmy 8 mld zł. Te placówki odpowiadają więc za 44 proc. krajowego rynku gastronomicznego (restauracje – 20 proc.). Dla porównania dekadę temu nasze wydatki w barach szybkiej obsługi wynosiły 6 mld zł, co dawało im udział w rynku na poziomie 35 proc. – wynika z danych firmy badawczej PMR.

Polski rynek gastronomiczny

Polski rynek gastronomiczny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W dodatku ich pozycja nadal będzie rosła, będą zabierać klientów restauracjom. Przyczynią się do tego inwestycje liderów rynku – McDonald’s oraz AmRestu.

– Z naszych analiz wynika, że w tym roku sprzedaż za pośrednictwem fast foodów zwiększy się o 4 proc., do 8,4 mld zł. Cały rynek natomiast urośnie o ponad 3 proc., do 24,2 mld zł – wylicza Jarosław Frątczak, główny analityk rynku detalicznego i gastronomicznego w PMR.

Polska nie jest wyjątkiem, tak jak zresztą cała Europa, w której bary szybkiej obsługi wciąż mają się dobrze.

To efekt ciągle jeszcze umiarkowanej konkurencji. Na rynku działa wprawdzie ponad 200 sieci fastfoodowych (a co roku debiutuje nawet kilkanaście), ale duża część z nich ma zaledwie po kilka lokali. To sprawia, że McDonald’s czy AmRest, rozwijający sieci m.in. pod takimi markami jak KFC, Pizza Hut, Burger King, tak dobrze sobie radzą. No i liczy się też rozpoznawalność marki, jak też gęsta sieć lokali.

– Obie firmy odpowiadają za 15 proc. rynku gastronomicznego – wyjaśnia Jarosław Frątczak.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (3)

  • sa(2015-08-06 07:32) Zgłoś naruszenie 00

    ciekawe ze mc za oceanem ma sie odmiennie niz u nas...

    Odpowiedz
  • zenek(2015-08-05 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    Staliśmy się rynkiem innowacyjnym!!!-bo kurczak teraz jemy smażony nie pieczony?,dodać sieć call-center to zachód może się od nas uczyć-innowacyjności

    Odpowiedz
  • Jasiek.(2015-08-05 18:46) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli jestem gdziekolwiek w drodze zawsze pozbywam się głodu w McDonaldzie. Czemu - a bo nie słyszałem, żeby ktoś po tych bułach czy frytkach się zatruł. Duża rotacja i gwarancja powtarzalności jest w pewien sposób gwarancją zdrowia. Może niezdrowe w perspektywie, ale przez najbliższe parę godzin w kichach kręcić nie będzie, jak to czasem po restauracyjnych potrawach bywa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama