statystyki

Udział polskiego kapitału w bankach powoli rośnie

autor: Łukasz Wilkowicz27.05.2015, 07:32; Aktualizacja: 27.05.2015, 08:44
Zagraniczne banki w Europie Środkowo-Wschodniej

Zagraniczne banki w Europie Środkowo-Wschodniejźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Duże transakcje były do tej pory domeną zagranicy. To może się jednak zmienić

Reklama


Zwiększenie udziału polskiego kapitału w aktywach naszego sektora bankowego będzie należało do najbardziej możliwych do realizacji postulatów wyborczych Andrzeja Dudy. Repolonizacja wśród ekonomistów jest tematem dyskusji od kilku lat. Niedługo po wybuchu kryzysu finansowego z takim pomysłem wystąpił Stefan Kawalec, prezes firmy doradczej Capital Strategy, a na początku lat 90. wiceminister finansów. Zmniejszenie udziału zagranicy w działających w Polsce bankach miałoby pozytywny wpływ na gospodarkę: działalność sektora finansowego byłaby uzależniona od sytuacji w krajowej gospodarce. Nie byłoby takich przypadków, że zagraniczny bank z powodu kłopotów w kraju swojej siedziby decyduje się na ograniczenie działalności u nas.

O tym, jak mógłby wyglądać proces zwiększania udziału krajowego kapitału w bankach, mówił w poniedziałek agencji Bloomberg Paweł Szałamacha, poseł PiS, w przeszłości wiceminister skarbu. Według niego banki z polskim kapitałem powinny kontrolować co najmniej połowę aktywów sektora. Polityk zastrzegł, że zmiany powinny być dokonywane stopniowo.

I tak już się dzieje, i to od dłuższego czasu. W 2004 r., czyli w momencie wejścia Polski do UE, zagraniczni inwestorzy mieli niemal 68-proc. udział w aktywach działających w Polsce banków (w funduszach własnych ten udział wynosił niemal 74 proc.). Dziesięć lat później przewaga zagranicy nie była już tak duża. „W strukturze sektora odnotowano wzrost udziału w aktywach banków kontrolowanych przez inwestorów krajowych (do 38,5 proc.), głównie na skutek przejęcia Nordea Bank przez PKO BP (w trakcie roku udział ten przekraczał 40 proc., co wynikało z dużych depozytów sektora budżetowego ulokowanych w banku państwowym)” – napisał w niedawnym raporcie urząd Komisji Nadzoru Finansowego.

PKO BP przyczynił się do zwiększenia udziału polskiego kapitału w sektorze nie tylko poprzez zakup akcji Nordei. Wcześniej – w trakcie kryzysu – jego aktywa rosły szybciej niż banków z zagranicznym kapitałem. W podobny sposób działało zwiększanie skali działania przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego. Trzecim graczem, który odegrał tu pewną rolę był Leszek Czarnecki, który dokonał kilku przejęć, choć kupował banki o ograniczonej skali działania.

Teraz jednak proces może nabrać przyśpieszenia. W najbliższym czasie decyzje o wyborze nabywców dla swoich banków powinny podjąć włoski holding Carlo Tassara, właściciel Alior Banku, austriacki Raiffeisen Bank International, inwestor Raiffeisen Polbanku, a także koncern GE, kontrolujący Bank BPH. Poważnymi kandydatami do ich zakupu są polscy inwestorzy: PZU i Leszek Czarnecki.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

  • StAAbrA(2015-05-27 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    A po co ma "rosnąć" , w nieskończoność , udział polskiego kapitału w obcych bankach ? - przecież może być polski bank (2w1. z funduszem emerytalnym) , od ręki .
    Koniaczek ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama