Konkurencyjność – mantra powtarzana w czasie obecnego kryzysu w strefie euro. Jedną z dróg jej osiągnięcia jest dewaluacja fiskalna, czyli obniżenie podatków bezpośrednich. Zachęca pracodawców do zatrudniania przy jednoczesnym potencjalnym obniżeniu cen eksportowanych produktów. Czy budżet na tym straci? Nie, straty zrekompensuje państwu podatek VAT.

W Polsce podwyższanie kwoty wolnej od podatku nie uchodzi za dewaluację fiskalną per se, ale to w końcu również obniżenie podatku bezpośredniego PIT. Michał Kabaciński (Ruch Palikota) w „Polsat News” i niedawno w Polskim Radiu Jacek Wilk (Kongres Nowej Prawicy) argumentowali, że o wpływy do budżetu nie ma się co martwić, bo i tak ludzie przeznaczą zaoszczędzone dzięki kwocie wolnej środki na konsumpcję i oddadzą państwu pieniądze w VAT. Kandydat na prezydenta z ramienia KNP twierdzi, że nawet 20-krotne zwiększenie kwoty wolnej nie odbije się na wpływach państwa.

Panowie, jest haczyk! Obniżenie podatków bezpośrednich jest neutralne dla budżetu samo z siebie, bo wszystko wróci do kasy państwa z podatku VAT? Owszem, ale tylko wtedy wróci, kiedy się ten VAT nieco podwyższy. Tak było we Francji. Obniżyła ona koszty pracy, ale jednocześnie prezydent François Hollande musiał przyznać obywatelom, że VAT będzie miał wyższą stawkę. Zgoda, tylko o odrobinkę, z 19,6 proc. do 20 proc., ale i obniżka kosztów pracy była niewielka. Hiszpania również poszła drogą obniżania kosztów pracy, ale zapłaciła za to dwukrotną podwyżką podatku VAT do 21 proc. I wreszcie Wielka Brytania przez lata podwyższała kwotę wolną od podatku do oszałamiającego dla nas poziomu 10,5 tys. funtów. Czy może ona liczyła na mannę z nieba? Nie, premier David Cameron przeprowadził, wbrew zapowiedziom z czasów kampanii wyborczej, solidną podwyżkę VAT z 17,5 proc. do aż 20 proc.

Liberałowie lubią mawiać, że „nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch”. Dzisiaj liberałowie nie są trendy, co nie zmienia faktu, że mają w sprawie lunchu rację. Lepiej przyjrzeć się, co naprawdę mówią do nas politycy, kiedy obiecują, że prostu „obniżymy wam podatki ”.