statystyki

Po latach tłustych nadciągają chudsze. Także dla banków

autor: Łukasz Wilkowicz25.03.2015, 07:30; Aktualizacja: 25.03.2015, 08:05
konto-czas-pieniądze

Od kilku lat prezesi banków narzekali, że nadciągają chude czasy dla branży. Jak dotąd nie znajdowało to potwierdzenia.źródło: ShutterStock

W 2014 r. niekorzystne trendy rynkowe nie odbiły się negatywnie na wynikach branży. Ale akcjonariusze odczują to w tym roku: o zyski będzie trudniej, a działania nadzoru mogą uniemożliwić wypłaty dywidend

Od kilku lat prezesi banków narzekali, że nadciągają chude czasy dla branży. Jak dotąd nie znajdowało to potwierdzenia. Obaw bankowców nie potwierdziły też wyniki sektora w 2014 r. Zysk okazał się rekordowy – po raz pierwszy w historii przekroczył 16 mld zł. Udało się go zwiększyć o ponad miliard złotych pomimo kilku przeciwności, jakie spotkały instytucje finansowe.

Stopy cisną wynik

Najważniejsza to niskie stopy procentowe. Rada Polityki Pieniężnej dokonała w minionym roku głębokiego ich cięcia, obniżając główną stopę do 2 proc., a stopę lombardową do 3 proc. W efekcie spadło oprocentowanie kredytów – zarówno tych uzależnionych od rynkowych stóp WIBOR, które zachowują się podobnie jak stopa referencyjna NBP, jak i kredytów konsumenckich, których cena jest zwykle bliska pułapowi wyznaczanemu przez tzw. ustawę antylichwiarską, czyli czterokrotności stopy lombardowej NBP.

Dla banków sposobem na ograniczenie dokuczliwości obniżek stóp oficjalnych jest zmniejszanie oprocentowania depozytów, czyli kosztów finansowania. Tu jednak możliwości są ograniczone: nominalne stawki w granicach 2–3 proc. nie stanowią wystarczającej zachęty do oszczędzania, więc dalsze obniżki stawek lokat wiążą się z ryzykiem odpływu klientów. Dodatkowy problem jest taki, że wiele instytucji już od dłuższego czasu stosuje zerową (albo bliską zera) stawkę oprocentowania rachunków bieżących. Znajdują się na nich poważne kwoty, które wprawdzie nic banków nie kosztują, ale też tych kosztów obniżyć się nie da (chyba że – wzorem niektórych zachodnich banków – wprowadzając ujemne oprocentowanie).

Pomimo obniżek stóp banki w ubiegłym roku zarobiły na odsetkach... więcej niż rok wcześniej. Przychody z kredytów wprawdzie spadły o 4 proc., do 49,1 mld zł (w sumie przychody odsetkowe wyniosły 58,8 mld zł), jednak koszty odsetkowe (głównie oprocentowanie depozytów) zmniejszyły się o 20 proc., do 21,7 mld zł. Skutek: wynik z tytułu odsetek podskoczył o 7 proc., do 37,2 mld zł. Również dla dużej części giełdowych banków dochody odsetkowe były w ubiegłym roku głównym motorem poprawy wyniku.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane