Chodzi o pomysł zawieszenia niektórych świadczeń takich jak barbórka, czternasta pensja, bilet z Karty Górnika czy też ekwiwalent z tytułu pomocy szkolnych na okres trzech lat. Prezes Holdingu, Zygmunt Łukaszczyk ma nadzieję, że uda się dojść do porozumienia. "Z całego wachlarza zaproponowanych rzeczy na pewno powinniśmy się co do iluś elementów dogadać, dla dobra firmy" - powiedział prezes. 

Słuchając jednak związkowców i górników może wydawać się to bardzo trudne.  „Nie pozwolimy sie tak traktować" - mówią. Grożą, że siłą będą bronić swoich praw. "Co to jest za różnica zginąć na dole ryzykując własne życie, naginając przepisy, tolerując to co się tam dzieje, jak zginąć na barykadzie w obronie tego co jeszcze jest godnie" - mówi jeden z nich.
Górnicy podkreślają, że świadczenia te nie są żadnymi przywilejami a po prostu częścią składową ich pensji. Zawieszenie ich zdaniem strony społecznej oznacza de facto obniżenie wynagrodzenia w skali roku o 30 procent.