Zgłoszenie wierzytelności jest podstawowym warunkiem uczestniczenia wierzyciela w postępowaniu upadłościowym. Jest też pierwszą czynnością, którą każdy wierzyciel musi dokonać, aby jego roszczenia zostały uwzględnione w toku postępowania upadłościowego.

Jeśli chodzi o zwykłe wierzytelności pieniężne, to z takim zgłoszeniem nie ma żadnego problemu. Wiadomo, że chodzi o kwotę np. wskazaną na fakturze, odsetki oraz o wcześniejsze koszty dochodzenia roszczenia. Problem powstaje w przypadku wierzytelności, których nie można wcześniej określić jako kwoty, którą dłużnik winien zwrócić wierzycielowi. Przykładem jest każde roszczenie niepieniężne, np. obowiązek wykonania pewnej czynności jak namalowanie obrazu, przygotowanie projektu czy też wybudowanie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności na nabywcę.

Wierzytelności niepieniężne należy zgłaszać po przeliczeniu na wartość pieniężną w przypadku upadłości likwidacyjnej. Zgodnie z art. 90 ustawy z 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. nr 60, poz. 535 z późn. zm.) wszystkie wierzytelności o charakterze niepieniężnym przekształcają się w wierzytelności o charakterze pieniężnym. Muszą więc zostać sędziemu-komisarzowi zgłoszone po przeliczeniu ich na wierzytelności pieniężne. Z zasady nie można się więc domagać od upadłego dewelopera, aby wybudował mieszkanie wówczas, gdy ogłoszono upadłość likwidacyjną, chyba że ma dojść do wykonania umowy wzajemnej, niewykonanej w całości przez strony.

Inna sytuacja jest w razie upadłości układowej. Wówczas wierzytelności niepieniężne pozostają nadal wierzytelnościami niepieniężnymi. W naszym przykładzie w razie upadłości układowej deweloper będzie nadal zobowiązany do wybudowania lokalu.

W ewentualnym postępowaniu układowym wierzyciel powinien zgłosić swoją wierzytelność i wskazać, że jest ona niepieniężna - np. o wybudowanie lokalu. Musi też podać wartość wierzytelności. Wartość jest potrzebna dlatego, aby ustalić siłę głosu wierzyciela podczas głosowania nad układem. Głosy nad układem liczone są nie tylko jako większość osobowa, ale również wielkością kapitału, którym dysponują wierzyciele. Dlatego potrzebna jest informacja, ile kapitału przypada na wierzytelność niepieniężną, aby wyliczyć siłę głosu wierzycieli.

W literaturze pojawiają się różne zdania co do tego, jak ująć w warunkach układu redukcję wierzytelności o charakterze niepieniężnym. Sądy będą też musiały w orzecznictwie ustosunkować się do sposobu przeprowadzania redukcji, np. jak zredukować prawo do wybudowania mieszkania.

Pojawiają się głosy, aby zaproponować oddanie lokalu w stanie surowym wówczas, gdy dewelopera nie będzie stać na wykonanie pozostałych prac. Redukcja zobowiązań niepieniężnych może polegać też na tym, że wierzyciele dokonają dopłaty. Zapłacą wówczas za mieszkanie więcej, ale umożliwią w ten sposób deweloperowi ukończenie budowy i wykonanie umowy, co stanowi cel układu. Dłużnik wykona więc zobowiązanie, tylko w zmniejszonej kwocie.

Z tą problematyką łączy się też sprawa zgłaszania w charakterze wierzytelności praw, które nie zostały ujawnione w księdze wieczystej. Na przykład prawem rzeczowym ciążącym na nieruchomości, nieujawnionym w księdze wieczystej, może być spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, które nie ma założonej księgi wieczystej.

Jeżeli w postępowaniu upadłościowym nikt nie zgłosi, że takie prawo mu przysługuje, to wówczas istnieje ryzyko, że nie zostanie ono uwzględnione w postępowaniu upadłościowym.

PIOTR ZIMMERMAN

radca prawny Kancelaria Wardyński i Wspólnicy