Ponad 52 mln zł ma jeszcze do podziału Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości na pożyczki dla firm rozpoczynających działalność gospodarczą. To pieniądze dorzucone przez resort gospodarki, bo w zamkniętym w ubiegłym roku pierwszym naborze popyt dwukrotnie przekroczył możliwości agencji – w sumie rozdzielono między 28 firm ponad 47 mln zł. Teraz PARP rozważa ogłoszenie na dniach terminu zakończenia naboru wniosków, co ma zmobilizować przedsiębiorców do szybszej decyzji (tak jak to miało miejsce w 2013 r.). Do tej pory wpłynęło 18 wniosków na 24,1 mln zł.

O pożyczki mogą się ubiegać przedsiębiorcy, którzy nie prowadzą jeszcze sprzedaży produktów lub usług i nie generują zysków. Pieniądze mogą zostać przeznaczone na opracowywanie takiego produktu lub usługi i wprowadzenie ich na rynek. Pożyczki są udzielane również firmom, które już działają, ale nie dłużej niż rok, na rozszerzenie działalności – zwiększenie mocy produkcyjnych lub na opracowanie nowego produktu lub usługi.

W przeciwieństwie do banków czy funduszy pożyczkowych PARP nie oczekuje od przedsiębiorcy wkładu własnego. Jednak nie oznacza to, że nie chce żadnych zabezpieczeń. Gwarantem ma być dodatkowy inwestor – anioł biznesu, fundusz seed czy venture capital, który w zamian za akcje lub udziały również ze swojej strony dofinansuje startującą firmę. Agencja deklaruje, że dołoży dwa razy tyle. Innymi słowy, jeśli przedsiębiorca dostanie od inwestora 100 tys. zł, to PARP dorzuci 200 tys. zł.

Kwota udzielonej przez agencję pożyczki nie może być niższa niż rzeczone 200 tys. zł, jednak równocześnie nie wyższa niż 2 mln zł. Jej oprocentowanie w całym okresie finansowania jest stałe i wynosi 6,5 proc. w skali roku. Cena jest zbliżona do oferowanej przez fundusze pożyczkowe np. w ramach inicjatywy JEREMIE, za to zdecydowanie niższa niż w bankach komercyjnych, które dzięki gwarancjom de minimis lub z Europejskiego Banku Inwestycyjnego zdecydowały się finansować startujące firmy (jednak zwykle istniejące dłużej niż rok).

Przedsiębiorca, który otrzymuje pieniądze na rozpoczęcie działalności, może spłacać pożyczkę maksymalnie przez osiem lat. Firma, która zadłuża się na inwestycje w rozwój produktów czy ekspansję rynkową, musi zwrócić pieniądze w ciągu maksimum sześciu lat.

Obecny nabór to najprawdopodobniej ostatni w tej perspektywie. Ma przetestować możliwości PARP. Zgodnie z wolą jej właściciela – resortu gospodarki – od przyszłego roku, kiedy ruszą środki z nowego unijnego budżetu (na lata 2014–2020), jednym z zadań agencji ma być dystrybucja pomocy zwrotnej, a nie jak dotąd bezzwrotnych dotacji, po preferencyjnych cenach dla małych i średnich firm, w tym startujących przedsiębiorców.