Ministerstwo Finansów chce, by niektóre podmioty kontrolowane przez samorządy obowiązkowo lokowały depozyty w Banku Gospodarstwa Krajowego, a nie w bankach komercyjnych czy spółdzielczych.

W sumie nowy etap konsolidacji finansów publicznych oznacza, że z banków komercyjnych znikną depozyty rzędu 10 mld zł. Z tego pieniądze samorządów to ok. 3 mld zł.

Pomysł znalazł się w nowym projekcie zmiany ustawy o finansach publicznych.

Argument MF jest prosty: nie ma sensu, by te pieniądze leżały w bankach, skoro można nimi sfinansować bieżące potrzeby pożyczkowe centralnego budżetu lub konkretnego samorządu i uniknąć zaciągania drogich kredytów.

Już raz MF dokonało konsolidacji środków, przejmując na swój depozyt środki m.in. rządowych agencji i funduszy. Tylko z BOŚ odpłynęło z tego powodu 2 mld zł.

Bankowcy obawiają się odpływu części klientów z sektora samorządowego. Ich lokaty to około 10 proc. depozytów banków spółdzielczych.

MF zdaje sobie sprawę, że banki stracą część lokat, ale nie widzi problemu. W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele resortu zwracają uwagę na bardzo dużą nadpłynność sektora bankowego – około 124,3 mld zł na koniec lipca. To według nich oznacza, że banki poradzą sobie z kolejnym etapem konsolidacji finansów publicznych.

 Pieniądze, których te instytucje nie wykorzystują na bieżąco, są składane na depozycie ministerstwa obsługiwanym przez BGK. Środki są dostępne na każde żądanie, ale równocześnie MF finansuje z nich bieżące potrzeby budżetu, zamiast emitować obligacje.

Podobnie ma być w przypadku samorządów. Ostatnia nowelizacja ustawy o finansach publicznych zobowiązuje samorządowe ZOZ-y i osoby prawne do lokowania pieniędzy na depozycie prowadzonym przez państwowy bank – przy czym będą one mogły wybrać między depozytem ministerialnym a rachunkiem swojego samorządu. Projekt nie stwierdza tego wprost, ale samorządowe osoby prawne, o których mowa, to głównie wojewódzkie fundusze ochrony środowiska. Resort finansów szacuje, że w bankach komercyjnych konsolidowane instytucje samorządowe miały na koniec 2012 r. ok. 2,8 mld zł na lokatach. Gdy nowa ustawa wejdzie w życie (MF chce, by nastąpiło to od lipca 2014 r.), najpóźniej po dwóch miesiącach ZOZ-y i fundusze będą zobowiązane przelać te środki na rachunki w BGK.

Samorządy, które zechcą wykorzystać wolne środki swoich instytucji, będą musiały założyć dodatkowe rachunki w BGK – po to, by łatwiej dokonywać przyjęć i zwrotów depozytów. Choć same nie będą objęte obowiązkiem konsolidacji i będą mogły prowadzić obsługę bankową swoich finansów w dowolnym banku.

Nawet jeśli samorządy potraktują konta w BGK jako dodatkowe rachunki i nie przeniosą się do państwowego banku, to i tak z banków komercyjnych może odpłynąć ponad 10 mld zł. Tyle wynosiła wartość lokat na koniec ub.r. w instytucjach, które nowa ustawa zobowiązuje do lokowania środków na depozycie resortu. Projekt wymienia m.in. państwowe instytucje kultury, uczelnie publiczne, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej czy PAN. Konsolidacji będą podlegały też depozyty sądowe (2,6 mld zł na koniec 2012 r.), które sądy przyjmują od stron postępowań, np. z tytułu wpłacanego wadium.

– Depozyty sądowe będą wpłacane i utrzymywane na oprocentowanym rachunku depozytowym ministra finansów. Byłyby zwracane na każde żądanie sądu. Oznacza to, że będą depozytami typu a vista – twierdzi MF i deklaruje, że skonsolidowanie tych środków nie będzie miało wpływu na płynność ich zwrotu wpłacającym.

Jak to wygląda w praktyce? Agencje, które już od 2011 r. wpłacają wolne środki do MF, twierdzą, że zaburzeń w płynności nie ma.

– Jedynym utrudnieniem przy zakładaniu depozytów na rachunku MF jest konieczność przekazania do banku dyspozycji na dwa dni robocze przed terminem ich założenia. To samo dotyczy zerwania depozytu. Takie zasady wymuszają na agencji bardzo dobre zarządzanie wolnymi środkami i w efekcie są zjawiskiem pozytywnym – mówi Dariusz Wojtaszek, dyrektor biura PARP. Agencja zyskała na konsolidacji, bo depozyt MF jest lepiej oprocentowany niż ten oferowany wcześniej przez komercyjny bank – odsetki wynoszą 4,1 proc. w skali roku w porównaniu z 3,6 proc. przed konsolidacją. Zyskała też Agencja Rynku Rolnego, która nie musiała zmieniać banku do obsługi (to cały czas BGK), ale ministerialny depozyt jest wyżej oprocentowany niż zwykły rachunek a vista. Nie jest to jednak reguła: np. środki Agencji Mienia Wojskowego w MF są o 0,3–0,5 pkt proc. niżej oprocentowane, niż były na depozytach komercyjnych.

Pieniądze mają się znaleźć na rachunku w BGK

Współpraca Jacek Uryniuk