– Większość firm bardzo ograniczyła inwestycje, więc zapotrzebowanie na pieniądze jest mniejsze. Jednak na pewno zainteresowaniem cieszą się kredyty krótkoterminowe, a szczególnie obrotowe – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Dodaje, że jest to związane z sezonowością produkcji oraz z terminami płatności, o wydłużenie których mogą zabiegać kontrahenci przy gorszej koniunkturze.

Jej zdaniem kłopotów z uzyskaniem kredytu raczej nie będą miały duże przedsiębiorstwa. – To zazwyczaj spółki, które mają określone obowiązki informacyjne i ich finanse są dosyć transparentne dla banku przyznającego kredyt. Ponadto takie firmy posiadają odpowiednie aktywa i majątek, które stanowią dobre zabezpieczenie – stwierdza Krzysztoszek. Przyznaje jednak, że problemy w banku pojawiają się, gdy podmiot starający się o kredyt ma gorszy standing finansowy.

Potwierdza to Agnieszka Wiklik, dyrektor departamentu sprzedaży SME i klienta korporacyjnego w Getin Banku. – Przy udzielaniu kredytu obrotowego kluczowa jest ocena sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. To są główne wskaźniki ustalane na podstawie danych historycznych. Jeśli na przestrzeni ostatnich lat są jakieś negatywne trendy – na przykład spadają sprzedaż i rentowność, a rosną zobowiązania kredytowe – to barierą może być zabezpieczenie – mówi Agnieszka Wiklik. Dodaje jednak, że po zmianie systemu gwarancji udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego także małym i średnim firmom jest łatwiej uzyskać kredyt. Do połowy maja, czyli 1,5 miesiąca po uruchomieniu rządowego programu gwarancji de minimis, z tej formy wsparcia skorzystało już 1700 małych i średnich przedsiębiorców, a wartość udzielonych gwarancji na koniec kwietnia wyniosła około 350 mln zł.

Banki, chcąc pozyskać klientów, maksymalnie skracają proces udzielania kredytu i bardzo indywidualnie traktują każdy wniosek. – Czasami dochodzi do przekształcenia firmy w inną formę prawną lub zmienia się profil produkcji oraz nazwa. Nie wszystkie banki traktują to jako kontynuację działalności gospodarczej i podmiot musi od nowa zdobywać wiarygodność kredytową. W naszym przypadku jest inaczej – nie stosujemy szablonów, do których ktoś pasuje lub nie – mówi Agnieszka Wiklik. Podkreśla, że mniejsze firmy uzyskują decyzję kredytową nawet w 24 godziny. – W przypadku dużych przedsiębiorstw starających się o kredyt w wysokości kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów złotych nikt nie oczekuje, że bank przyzna pożyczkę od ręki, ale jeśli mamy wszystkie niezbędne dane, to i takiego kredytu udzielimy w bardzo krótkim czasie – stwierdza ekspertka Getin Banku.

Bank sprawnie podejmie decyzję o udzieleniu kredytu, jeśli kredytobiorca szybko dostarczy wiarygodne dane finansowe. Przy ocenie zdolności kredytowej brane są pod uwagę aktualna i planowana kondycja finansowa firmy oraz skuteczność podejmowanych przez nią przedsięwzięć. Istotna jest również szacowana wartość majątku trwałego i obrotowego firmy oraz finansującego go kapitału (własnego i obcego), jak również rentowność, płynność finansowa czy struktura kapitałowo-majątkowa. Przy ocenie przedsiębiorstw, które sporządzają rachunek przepływów pieniężnych, wykonywana jest również analiza z wykorzystaniem wyników cash flow. Na tej podstawie tworzona jest prognoza przepływów pieniężnych i oceniana przyszła zdolność kredytowa do obsługi zaciągniętego zadłużenia.

Piotr Boniecki

PARTNER CYKLU