Przypomnijmy, spółkę powołano po tym, jak w tak zwanym drugim expose premier Donald Tusk zapowiedział uruchomienie programu wsparcia inwestycji związanych z infrastrukturą i energetyką. 

Na ostatnim posiedzeniu w ubiegłym roku rząd zdecydował się przekazać na inwestycje posiadane akcje spółek o wartości ponad 11 miliardów złotych. Do 2015 roku wartość inwestycji ma wynieść co najmniej 40 miliardów. Za te pieniądze powstaną elektrownie, gazociągi czy na przykład autostrady. 

Nowe inwestycje mają być kredytowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Według nieoficjalnych informacji szef tej wielkiej jednostki inwestycyjnej ma zarabiać miesięcznie 80-120 tys. zł miesięcznie. Do konkursu zgłosiło sie 14 kandydatów.