John Kerry przekonywał, że zarówno Europa jak i Stany Zjednoczone skorzystają na porozumieniu. Jak mówił, pomoże ono wzmocnić europejską i amerykańską gospodarkę, stworzyć miejsca pracy, zlikwidować zbędne bariery. Plany utworzenia strefy chwalił także niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle. Jego zdaniem byłoby dobrze, gdyby negocjacje mogły rozpocząć się latem. 

O transatlantyckiej strefie wolnego handlu dyskutuje się od lat 90. Jak dotąd rozmowy nie przyniosły jednak efektu. Według niektórych szacunków europejsko-amerykańskie porozumienia zwiększyłoby transatlantyckie obroty handlowe nawet o połowę.