Ten rok nie będzie dla górnictwa rekordowy, ale kopalnie znów pochwalą się zyskiem. Branża musi się jednak szykować na ciężkie czasy.
ikona lupy />
Zyski netto większości koncernów wydobywczych spadają / DGP
Nie ma żadnych szans na powtórzenie w tym roku 2,8 mld zł zysków, które spółki węglowe w całości lub w części należące do Skarbu Państwa wypracowały w 2011 r.
Największe pogorszenie wyników w 2012 r. czeka JSW. Spółka obawia się, czy uda jej się wypracować zaplanowany 1 mld zł zysku netto. To mniej niż połowa tego co w 2011 r.
Jarosław Zagórowski, prezes JSW, już bije na alarm i ostrzega przed zjazdem wyników w przyszłym roku. – Jeśli sytuacja się nie poprawi, będziemy walczyć, aby nie zejść poniżej zera – mówi o prognozie wyników spółki w I kwartale 2013 r.
Z czarnym scenariuszem zgadza się Tomasz Duda, analityk Ipopema Securities. Jego zdaniem JSW musi szykować się na trudny okres, bo z powodu spadających cen węgla tylko od października do grudnia br. przychody spółki zmniejszą się o co najmniej 300 mln zł.
– W czwartym kwartale może być strata – mówi Duda. I dodaje, że przyszły rok JSW zakończy jednak na plusie, ale trudno dziś szacować, jak dużym.
W tym roku spadek zysku czeka także śląskie kopalnie. Kompania Węglowa (największa firma górnicza w Europie), która w 2011 r. zarobiła ponad pół miliarda złotych, w tym nie ma żadnych szans na powtórkę wyniku. – Kryzys obniża konsumpcję energii, a co za tym idzie i węgla – tłumaczy Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes KW. Spółka nie podaje prognoz na koniec 2012 r. Po sześciu miesiącach miała 132 mln zł zysku netto.
Wyniku nie powtórzy także Katowicki Holding Węglowy. Szykowany do prywatyzacji koncern zarobił na czysto w 2011 r. blisko 160 mln zł, a w tym roku liczy na ok. 100 mln zł. – O ostatecznym wyniku zadecyduje grudzień, ale możliwe odchylenie od prognozy nie będzie większe niż kilkanaście milionów złotych w obie strony – mówi Artur Trzeciatowski, wiceprezes spółki, dyrektor finansowy.
Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM, także prognozuje pogorszenie wyników śląskich kopalni węgla kamiennego.
– KW planuje zmniejszenie wydobycia o 1 mln ton, a to przy spadającej cenie węgla nie wróży dobrze. Pod znakiem zapytania stoi planowany zysk w Holdingu. Ta spółka boryka się z najwyższymi kosztami wydobycia w branży – mówi. Z tego powodu KHW nie uda się raczej zrealizować planu na 2013 r. – W przyszłym roku zapewne zarobi poniżej 100 mln zł – szacuje analityk.
W najlepszej sytuacji jest i będzie Bogdanka, węglowy prymus z Lublina, pierwsza w pełni sprywatyzowana kopalnia. Zarychta szacuje, że ten rok zakończy wynikiem 315 mln zł, a w kolejnym zysk netto urośnie do 345 mln zł. Dzięki rosnącej produkcji węgla.
Na pogorszenie wyników pozostałych kopalń wpływ będą miały spadki cen surowca na europejskich rynkach. – Polskie górnictwo musi ostrzej walczyć z kosztami, bo sytuacja będzie się pogarszać, a zyski bez koniunktury prędko się nie powtórzą – apeluje Janusz Steinhoff, były minister gospodarki.