Jak tłumaczy Iwona Dżygała z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki, choć resort nie dysponuje narzędziami umożliwiającymi bezpośredni wpływ na cenę paliw, to trwają prace, które poprzez ograniczenie obciążeń administracyjnych mogą przyczynić się do obniżenia kosztów po stronie dystrybutorów.

– Chodzi o zniesienie obowiązku magazynowania paliw, który od firm przejmie Agencja Rezerw Materiałowych, oraz o wprowadzenie samodzielnego tankowania LPG – wylicza Iwona Dżygała. – Liczymy, że dzięki tym działaniom w przyszłym roku uda się nam powstrzymać wzrosty, a nawet doprowadzić do spadku cen autogazu o minimum kilkanaście groszy – dodaje.

W nowym roku wejdą w życie przepisy, które umożliwią kierowcom samodzielne tankowanie LPG na stacjach. Do tej pory właściciele stacji do obsługi dystrybutorów z gazem musieli zatrudniać przeszkolonych pracowników. Dzięki temu ich koszty spadną, podobnie jak koszty producentów i importerów w związku ze zmianą regulacji dotyczących zapasów paliw. Dziś firmy muszą magazynować odpowiednią ilość LPG (lub zamiennie benzyny) jako rezerwę. W 2013 r. ma się to zmienić.

Agencja Rezerw Materiałowych odkupi od firm z branży paliwowej 10 proc. zgromadzonych przez nie zapasów obowiązkowych. W kolejnych latach ARM przejmować będzie po kolejne 5 proc. Docelowo do 2017 r. agencja ma utrzymywać 30 proc. tego typu rezerw – wynika z założeń projektu ustawy o zapasach przygotowanego przez MG. Pozostałe 70 proc. mają wciąż gromadzić podmioty handlujące paliwami.

Na razie jednak trzeba się przygotować na podwyżki LPG. Ma to związek zarówno z sezonowym wzrostem cen gazu płynnego, jak i podniesieniem ceł eksportowych na to paliwo w Rosji. Jak już pisaliśmy, w efekcie do końca roku autogaz zdrożeje – od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu groszy na litrze.

Na razie, choć od października cła eksportowe na LPG w Rosji skoczyły o 130 proc., notowania autogazu w Polsce zachowują się nad wyraz spokojnie. Średnia cena na stacjach ustabilizowała się i od ponad miesiąca kształtuje się na poziomie 2,72 zł za litr. Analitycy tłumaczą to tendencją zniżkową w przypadku pozostałych gatunków paliw, która powstrzymała wzrosty LPG. Benzyny w tym czasie potaniały o 4 gr na litrze, a diesel – o 3 gr.

W zeszłym roku od początku września do połowy października gaz płynny w detalu zdrożał o 15 proc., do 2,84 zł/l. W tym roku od początku września cena autogazu w zasadzie się nie zmienia. Z danych E-petrolu wynika, że LPG jest dziś tańszy o 4 proc. niż rok temu. Ceny benzyny i diesla w tym czasie skoczyły o 5 i 9 proc.

Andrzej Kuźniewski z firmy Chem-Line podkreśla, że choć różnica między poprzednim poziomem rosyjskiego cła wywozowego a tym, które obowiązuje od 1 października, jest bardzo znaczna, to nie znajdzie odzwierciedlenia w cenach gazu. – Na pewno nie od razu. I nie przełoży się nawet w dłuższym okresie w całości na cenę finalną – przekonuje Andrzej Kuźniewski. Jak tłumaczy, obecnie cena gazu ma tendencję zniżkową i pozostanie tak do pierwszych przymrozków, kiedy to sezonowość produktu wymusza podwyżkę cen. – Po drugie nie pracują jeszcze pełną parą wszystkie rafinerie po remontach okresowych. Czyli można spodziewać się większej podaży gazu, a to nie sprzyja podwyżkom – dodaje.

Od ponad miesiąca średnia cena LPG na stacjach wynosi ok. 2,72 zł za litr