Wiceszefowa Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji uczestniczyła w posiedzeniu sejmowej komisji innowacyjności i nowoczesnych technologii.

Olszewska poinformowała, że trwają kolejne już badania dotyczące stopnia przygotowania gospodarstw domowych do procesu przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe. Wyniki prawdopodobnie będą znane pod koniec sierpnia.

Przypomniała, że według poprzednich, przeprowadzonych w lutym analiz wynika, że 85 proc. Polaków wie o planowanym zastąpieniu sygnału analogowego telewizji sygnałem cyfrowym, a ponad 74 proc. - że do jego odbioru konieczny jest dekoder lub odpowiedni telewizor. Z badania wynika, że dekoder telewizji cyfrowej posiada 37 proc. Polaków, a w przypadku 43 proc. telewizory obsługują format kodowania MPEG-4 (wymagany do odbioru telewizji cyfrowej). Jakie działania podjąć, by móc odbierać sygnał cyfrowy, nie wie ponad jedna piąta (22 proc.) Polaków.

Olszewska powiedziała, że Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął też pomiary natężenia sygnału w województwach, w których nadajniki analogowe będą wyłączone jako pierwsze. Są to województwa: lubuskie, wielkopolskie, pomorskie, częściowo zachodniopomorskie, dolnośląskie, warmińsko-mazurskie i kujawsko-pomorskie. Akcja pomiarowa zakończy się w połowie września. Wiceminister zaznaczyła, że na dzień dzisiejszy nie jest planowane przesunięcie terminu wyłączeń.

Pytana o ewentualne problemy z zasięgiem naziemnej telewizji cyfrowej (NTC) w terenach górskich Olszewska zaznaczyła, że jedynie docelowe pokrycie terenu Polski sygnałem NTC pokaże, czy i w jakim zakresie do niektórych rejonów sygnał nie dociera. "Dzisiaj chyba nikt nie dysponuje rzetelną, pełną informacją, ile obszarów jest z tego procesu całkowicie wykluczonych" - dodała.

Według danych przedstawionych przez wiceszefa KRRiT Witolda Grabosia, obecnie 34,3 proc. gospodarstw domowych w Polsce korzysta z oferty platform satelitarnych, 34,9 proc. - z sieci kablowych, a naziemną telewizję odbiera 30,9 proc..