"Możliwe jest porozumienie, które uwzględnia wzajemnie korzystne warunki kontraktu. Deklarację strony rosyjskiej należy przyjąć z dużą życzliwością" - powiedział Pawlak dziennikarzom, odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest zakończenie negocjacji z Gazpromem do końca miesiąca.

Dodał, że negocjacje prowadzi oczywiście PGNiG i strona rządowa nie może i nie chce w nie ingerować. Może jedynie formułować swoje oczekiwania.

"Możliwe jest więc zakończenie rozmów przed arbitrażem - tym bardziej, że czas już, aby Polska płaciła za gaz o pół dolara mniej niż Niemcy. To byłoby zgodne z prawami fizyki i geografii" - powiedział też Pawlak, odnosząc się do długości linii przesyłowych do tych krajów.

Pawlak rozmawiał z Rosjanami o cenach gazu na Euro 2012

Wicepremier dodał, że rozmawiał na ten temat z przedstawicielami strony rosyjskiej, którzy odwiedzili Polskę przy okazji meczu Polska-Rosja w czasie mistrzostw Euro 2012. Podkreślił, ze po tych rozmowach jest "lekkim optymistą". "Ceny przesyłu mamy na poziomie normalnym, takim jak Niemcy, więc czas, abyśmy mieli takie same ceny gazu" - skonkludował Pawlak.

W lutym PGNiG, zgodnie z harmonogramem postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie, złożyło pozew przeciwko OAO Gazprom i OOO Gazprom Export. Pozew dotyczy cen w kontrakcie długoterminowym. W listopadzie ubr. PGNiG skierowało do spółek OAO Gazprom i OOO Gazprom Export wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie.

PGNiG przekazał spór o ceny do arbitrażu międzynarodowego

Wcześniej PGNiG rozpoczęło negocjacje dotyczące obniżki cen gazu oraz zmiany warunków cenowych ze spółką Gazprom Export. Formalny wniosek został wysłany w kwietniu 2011 roku. Rozmowy prowadzone z rosyjskim partnerem nie przyniosły jednak akceptowalnych przez PGNiG wyników i dlatego spółka zdecydowała się, tak jak inne firmy europejskie, na arbitraż

Polska płaci za gaz najwięcej w Europie

Według ekspertów cytowanych przez "Rzeczpospolitą", PGNiG za importowany z Rosji gaz płacił w ostatnich miesiącach ponad 500 USD za 1 tys. m sześc. "O tym, że Polska jest dla niego intratnym rynkiem, świadczą również dane opublikowane przez rosyjskie media. Kilka dni temu agencja Interfax i dziennik 'Wiedomosti' podały, że w ubiegłym roku płaciliśmy średnio za importowany ze wschodu surowiec 420 USD za 1 tys. m sześc." - czytamy w gazecie.

Polska chce 10-procentowej obniżki ceny gazu

Według Interfaksu i "Wiedomosti", cena płacona przez Czechy wynosiła 419 USD, Włochy - 400 USD , Francją - 399 USD, a Niemcy - 379 USD. Z kolei z nieoficjalnych informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że PGNiG chce obniżki dużo większej niż 10%. "A według Gazpromu tyle właśnie wyniosły 'średnio' obniżki przyznane w tym roku przez rosyjski koncern kilku firmom z Europy Zachodniej. Jednak firmom tym Gazprom poprawiał warunki dostaw gazu już od 2009 r." - czytamy w gazecie.